• Ostatnia modyfikacja artykułu:12 godzin temu

Steam Machine zaliczy opóźnienie? Valve będzie chyba musiało przełożyć premierę swojej pierwszej konsoli stacjonarnej.

Podczas pierwszych zapowiedzi Steam Machine Valve sugerowało, że nowe urządzenia trafią na rynek na początku 2026 roku. Taki scenariusz pojawiał się również w wypowiedziach przedstawicieli branży – wspominała o nim między innymi prezes AMD, Lisa Su. Niedługo później firma poinformowała jednak o problemach z dostępnością części komputerowych. Z powodu ograniczonej podaży pamięci oraz nośników danych harmonogram premiery został przesunięty na pierwszą połowę 2026 roku. Ale kiedy konkretnie? Tego nie wiadomo, na razie twierdzą, że wyrobią się do lipca.

Jednym z głównych czynników wpływających na możliwe opóźnienie są trudności z dostępnością pamięci oraz dysków. W ostatnim czasie ceny tych podzespołów wyraźnie wzrosły, a ich podaż pozostaje ograniczona. Dodatkowym wyzwaniem może być polityka cenowa samego Valve. W przeciwieństwie do wielu producentów konsol firma nie zamierza sprzedawać urządzeń ze stratą. A to oznacza dość agresywną wycenę.

Jeśli ceny pamięci i dysków będą dalej rosły, może to przełożyć się na wyższą cenę końcową Steam Machine. Według szacunków wzrost kosztów podzespołów mógłby podnieść cenę urządzenia nawet o 100–200 dolarów, czyli około 360–720 zł. Na ten moment firma nie podała dokładnego terminu wprowadzenia sprzętu na rynek. Valve zapowiada jedynie, że kolejne informacje zostaną ujawnione wtedy, gdy harmonogram premiery zostanie ostatecznie ustalony. Nie zapowiada się jednak, żeby był to marzec tego roku. Być może celujemy raczej w końcówkę kwietnia a może nawet tegoroczną majówkę. I niestety pewnie w ceny przekraczające 3000 zł.

Zobacz też:
Steam zawyża nam ceny? Lewica mówi – “sprawdzam”. 
Valve szykuje świetne narzędzie analityczne dla graczy.
AMD zdradza kiedy zadebiutuje nowy Xbox.

Oceń ten post