• Ostatnia modyfikacja artykułu:20 godzin temu

Sztuczna inteligencja cofnęła nas o dwie dekady. Pamięć już od dawna nie była aż taka droga jak obecnie.

Rynek pamięci komputerowych znalazł się w sytuacji, której konsumenci dawno nie widzieli. Przez wiele lat RAM, pamięci flash i dyski SSD systematycznie taniały, pozwalając kupować coraz większe pojemności za podobne lub nawet niższe kwoty. Teraz ten trend został gwałtownie odwrócony. Ceny rosną, a skala podwyżek jest na tyle duża, że koszt jednostki pamięci miał powrócić do poziomów obserwowanych około 2007 roku.

Przez lata sytuacja była dla kupujących wyjątkowo korzystna. Rozwój technologii produkcji pozwalał zwiększać pojemność układów przy jednoczesnym obniżaniu kosztu pojedynczej jednostki pamięci. Dzięki temu kolejne generacje komputerów otrzymywały więcej RAM-u, SSD oferowały coraz większe przestrzenie na dane, a smartfony mogły pomieścić setki gigabajtów bez konieczności drastycznego podnoszenia cen.

Obecnie ten mechanizm przestał działać. Dane przedstawione przez Lemira wskazują, że pod względem kosztu jednostki pamięć znalazła się na poziomach kojarzonych z rynkiem sprzed niemal 20 lat. Oznacza to wyjątkowo mocne odwrócenie trendu, który przez długi czas wydawał się niemal oczywisty.

Jednym z głównych powodów obecnej sytuacji jest oczywiście sztuczna inteligencja. Nowoczesne modele wymagają ogromnych zasobów sprzętowych. A centra danych obsługujące usługi AI potrzebują nie tylko potężnych procesorów i akceleratorów, ale także gigantycznych ilości pamięci.

Każda kolejna inwestycja w infrastrukturę AI zwiększa też zapotrzebowanie na DRAM oraz pamięć NAND Flash. Problem w tym, że zwiększenie podaży nie jest proste. Produkcja półprzewodników wymaga specjalistycznych fabryk, drogich urządzeń i długich procesów inwestycyjnych.

Zobacz też:
Pamięć RAM wyhodowana w garażu? YouTuber zaskakuje.
Sztuczna inteligencja popsuła internet i musi czytać książki.
Sztuczna inteligencja rozwija się za szybko – ONZ alarmuje

Oceń ten post