PlayStation naprawi się samo. Sony wpadło na bardzo ciekawy pomysł, który może namieszać trochę na rynku konsol.
Awaria sprzętu nie zawsze oznacza konieczność oddania go do serwisu. Sony rozważa rozwiązanie, w którym część problemów z urządzeniami mogłaby być wykrywana i usuwana automatycznie. Pomysł obejmuje między innymi konsole PlayStation i wykorzystuje do tego sztuczną inteligencję. Koncepcja jest tak naprawdę znana doskonale z przemysłu. Zakłada ona bowiem stworzenie systemu, który stale monitorowałby podłączone urządzenie i reagował w momencie wykrycia nieprawidłowości.
Po zidentyfikowaniu problemu sztuczna inteligencja miałaby przygotować odpowiedni program diagnostyczny, a następnie stworzyć poprawkę dopasowaną do konkretnej usterki. Jeżeli system uznałby, że problem można rozwiązać automatycznie, przygotowane rozwiązanie zostałoby zastosowane w urządzeniu. Dokładnie tak działa większość nowoczesnych fabryk.
Nie każda awaria musiałaby jednak trafiać w ręce AI. W przypadku bardziej skomplikowanych problemów zgłoszenie mogłoby zostać przekazane inżynierowi, który przeanalizowałby je ręcznie. Taki mechanizm mógłby ograniczyć liczbę przypadków wymagających kontaktu z pomocą techniczną. Szczególnie dobrze sprawdziłby się przy problemach związanych z oprogramowaniem, które nie wymagają fizycznej ingerencji w sprzęt.
Oczywiście, wniosek patentowy nie oznacza jednak, że takie rozwiązanie trafi kiedykolwiek do produktów Sony. Firmy technologiczne regularnie patentują pomysły, które później nie są rozwijane albo nigdy nie trafiają do użytkowników. Na razie możemy więc mówić przede wszystkim o interesującej koncepcji, a nie zapowiedzi funkcji, która pojawi się w przyszłej konsoli PlayStation. Przy okazji, Sony opatentowało też czytnik kart płatniczych w padach, oby to też nie trafiło do konsol.
Zobacz też:
PlayStation 4 znowu w sklepach. Cena to raczej zaskoczenie.
PlayStation 5 nie zabraknie dla chętnych. Sony zrobiło zapasy.
Sony w końcu naprawi ten problem z kontrolerami.