Apple zaprezentowało nowy produkt, który tym razem nie należy do żadnej z flagowych rodzin. AirTag 2 i tak podbije jednak serca użytkowników.
AirTag był przełomem na rynku i ciężko z tym dyskutować. Apple wprowadziło lokalizatory do mainstreamu. Teraz rewolucji raczej nie będzie, bo co można więcej powiedzieć w tej kwestii. Niemniej, AirTag 2 otwiera katalog premier Apple w 2026 roku.
Producent skupił się na poprawie skuteczności wyszukiwania oraz zwiększeniu zasięgu całego ekosystemu. Najważniejszym elementem jest nowy układ Ultra Wideband, ten sam, który trafił do iPhone’ów 17 oraz wybranych modeli Apple Watch. Dzięki niemu lokalizator można namierzyć z większej odległości niż wcześniej. Apple deklaruje, że funkcja Precyzyjne wyszukiwanie działa teraz nawet o połowę dalej niż w pierwszej generacji.
Samo Precyzyjne wyszukiwanie zostało rozbudowane o bardziej czytelne wskazówki. System łączy sygnały wizualne, dźwiękowe i haptyczne, prowadząc użytkownika do celu krok po kroku. Funkcja wymaga iPhone’a 15 lub nowszego, z wyłączeniem modelu iPhone 16e. Nowością jest także wsparcie dla zegarków Apple Watch. Po raz pierwszy Precyzyjne wyszukiwanie działa bezpośrednio na nadgarstku, o ile korzystamy z Apple Watch Series 9 lub nowszego albo modeli Ultra 2 i Ultra 3. Warunkiem jest aktualizacja do watchOS 26.2.1, która ma zostać udostępniona w najbliższym czasie.
Zmiany objęły również konstrukcję wewnętrzną. AirTag 2 otrzymał nowy głośnik, który generuje dźwięk głośniejszy o około 50 procent. W praktyce sygnał alarmowy jest słyszalny z zauważalnie większej odległości.
W kwestii prywatności Apple pozostaje przy znanym podejściu. AirTag 2 nie zapisuje historii lokalizacji, a cała komunikacja z siecią Find My jest chroniona szyfrowaniem end-to-end. Cena pozostała bez zmian. AirTag 2 kosztuje 149 zł za sztukę lub 499 zł w zestawie czterech lokalizatorów.
Zobacz też:
Apple zaktualizuje AirTagi. Ludzie narzekali, że były zbyt “szpiegowskie”
Apple nie chce współpracy z Samsungiem
Lokalizator – jak działa? Jaki model wybrać? Bluetooth czy GPS?