• Ostatnia modyfikacja artykułu:4 godziny temu

Google Chrome wprowadzi automatyczne przeglądanie internetu. Albo przynajmniej niezłego wirtualnego asystenta.

Google zapowiedziało nową funkcję w przeglądarce Chrome, która ma realnie odciążyć użytkowników w codziennym przeglądaniu sieci. Rozwiązanie nazwane auto browse wykorzystuje asystenta Gemini, aby przejmować powtarzalne czynności wymagające skakania między stronami, klikania linków czy ręcznego uzupełniania pól. Zamiast robić to samodzielnie, użytkownik może po prostu opisać zadanie, a resztą zajmie się AI.

Gdy auto browse jest aktywne, Chrome wyraźnie nas o tym poinformuje. Otwierana jest osobna karta oznaczona charakterystyczną ikoną kursora, a w bocznym panelu Gemini można na bieżąco obserwować każdy krok podejmowany przez przeglądarkę. Użytkownik widzi, gdzie AI klika, co wpisuje i jakie decyzje podejmuje po drodze.

Funkcja ma również pomagać w bardziej przyziemnych zadaniach. Chociażby takich jak wypełnianie formularzy, zapisy na wydarzenia, kompletowanie dokumentów podatkowych czy kontrolowanie rachunków. Google wskazuje też na potencjał w planowaniu podróży – porównywaniu cen lotów i hoteli w różnych terminach oraz wyszukiwaniu najtańszych opcji.

Google zaznacza, że nowa funkcja nie działa całkowicie autonomicznie. W sytuacjach wymagających szczególnej ostrożności konieczna jest zgoda użytkownika. Dotyczy to między innymi logowania do kont, gdzie potrzebne jest pozwolenie na użycie Menedżera haseł Google, a także zakupów internetowych czy publikowania treści w mediach społecznościowych. Ostateczna decyzja – kliknięcie „kup” albo „opublikuj” – zawsze należy do człowieka.

Auto browse zaczyna być udostępniane użytkownikom pakietów AI Pro oraz AI Ultra w Stanach Zjednoczonych. Funkcja objęta jest dziennym limitem automatycznych akcji. Na razie nie wiadomo, czy i kiedy trafi do użytkowników w innych krajach.

Zobacz też:
OpenAI chce podnieść rękę na Google Chrome. I może się to udać!
Asystent Google nie wybiera się na emeryturę.
Chrome dominuje rynek przeglądarek. A Firefoxa już prawie nie ma.

Oceń ten post