• Ostatnia modyfikacja artykułu:6 godzin temu

Apple najwyraźniej idealnie wstrzeliło się w potrzeby rynku swoim najtańszym MacBookiem. MacBook Neo sprzedaje się doskonale.

Tim Cook poinformował, że komputery Mac zanotowały rekordowy tydzień pod względem liczby nowych klientów – nigdy wcześniej tak wiele osób nie kupowało sprzętu Apple po raz pierwszy. Zainteresowanie jest na tyle duże, że MacBook Neo stał się praktycznie niedostępny, a na realizację zamówienia trzeba obecnie czekać około 2-3 tygodni. Skąd tak duży popyt? Tym razem nie chodzi o brak dostępności wydajnych modeli z nowymi układami, lecz o zupełnie inną grupę odbiorców. Neo przyciąga przede wszystkim użytkowników Windowsa, którzy decydują się na przesiadkę na macOS. Apple wyraźnie celuje tu w nowych klientów, a nie w dotychczasowych entuzjastów marki.

Debiut Neo to wyraźny sygnał dla rynku komputerów osobistych. Szef ASUS przyznał, że tak agresywna wycena była zaskoczeniem dla całej branży. Start od poziomu 599 dolarów, a w wersji edukacyjnej nawet poniżej 500 dolarów, oznacza bezpośrednie wejście Apple w segment, który dotąd należał głównie do urządzeń z Windowsem.

Powód, dla którego to tak istotne, jest dość prosty. Rosnące ceny pamięci RAM i nośników SSD utrudniają producentom PC utrzymanie niskich cen. Apple, korzystając z własnych układów i pamięci zintegrowanej, omija ten problem. A dzięki temu może zaoferować tańszy sprzęt bez wyraźnych kompromisów w jakości wykonania.

Najwięcej zyskują na tym użytkownicy szukający niedrogiego laptopa – studenci, rodzice kupujący sprzęt dla dziecka czy osoby rozważające pierwszy komputer Apple. Teraz pozostaje obserwować, czy producenci pecetów też będą w stanie odpowiedzieć na ten ruch. Czyli zaproponować realną alternatywę przy obecnych kosztach komponentów.

Zobacz też:
MacBook Neo zaskakuje – Apple oszalało?
Liquid Glass nie pójdzie w odstawkę. Apple jest zdecydowane.
Apple wyprzedało skarpetki na iPhone’ w jeden dzień.

Oceń ten post