Smartfony będą zakazane w szkołach? Ministerstwo Edukacji Narodowej finalizuje prace nad przepisami.
Planowane przepisy zakładają całkowity zakaz korzystania ze smartfonów zarówno podczas lekcji, jak i na przerwach. Uczniowie nadal będą mogli przynosić urządzenia do szkoły, ale ich użycie będzie ograniczone. Wyjątki przewidziano m.in. dla celów edukacyjnych lub zdrowotnych, za zgodą nauczyciela. Jednocześnie ministerstwo zaznacza, że sposób egzekwowania zasad pozostanie w gestii poszczególnych szkół.
Jak podkreślono, tempo prac przyspieszono po konsultacjach z premierem Donald Tusk. Resort uznał, że część zmian dotyczących funkcjonowania szkół powinna zostać wdrożona szybciej, jeszcze przed zakończeniem prac nad szerszą strategią dotyczącą młodzieży.
Decyzja o wprowadzeniu zakazu opiera się m.in. na danych pokazujących skalę problemu. Analizy wskazują, że wielu uczniów korzysta ze smartfonów w nadmiarze, a część z nich sama przyznaje się do objawów uzależnienia. Pojawiają się także problemy ze zmęczeniem oraz koncentracją.
Zwrócono również uwagę na łatwy dostęp do nieodpowiednich treści w internecie. Spora grupa dzieci miała już kontakt z materiałami, które nie powinny być dla dzieci. Dodatkowym wyzwaniem pozostaje rozróżnianie informacji prawdziwych od fałszywych, co szczególnie dotyczy młodszych użytkowników. Równolegle przygotowywane są zmiany w podstawie programowej, które mają wejść w życie w roku szkolnym 2026/2027. Nowe podejście ma też większy nacisk kłaść na higienę cyfrową i świadome korzystanie z technologii.
Warto dodać, że wiele szkół już teraz wprowadza własne ograniczenia dotyczące używania telefonów. Według danych resortu ponad połowa placówek posiada wewnętrzne regulacje w tym zakresie. Nowe przepisy mają uporządkować sytuację na poziomie krajowym i zapewnić nauczycielom jasne podstawy prawne do egzekwowania zasad.
Zobacz też:
Smartfony będą sprzedawać się gorzej w 2026.
Allegro ma problem. UOKiK zrobił nalot na ich biura.
Zuckerberg chce obowiązkowej weryfikacji wieku na smartfonach.