• Ostatnia modyfikacja artykułu:2 godziny temu

Elon Musk oficjalnie potwierdził scenariusz, który od dawna krążył w branżowych kuluarach. Tesla już w kolejnym kwartale ma w praktyce wygasić produkcję modeli S i X.

Model S, wprowadzony do sprzedaży w 2012 roku, był jednym z fundamentów sukcesu Tesli i mocno wpłynął na jej wizerunek technologicznego pioniera. Trzy lata później do oferty dołączył Model X, który wyróżniał się futurystycznymi drzwiami Falcon Wing. Z biegiem lat oba samochody zeszły jednak na dalszy plan. Obecnie sprzedaż Tesli opiera się niemal wyłącznie na Modelu 3 i Modelu Y, które są tańsze, nowsze konstrukcyjnie i znacznie bardziej masowe.

Skala różnicy jest wyraźna. W całym 2025 roku klienci odebrali ponad 1,58 mln egzemplarzy Modeli 3 i Y. A luksusowe S i X trafiły łącznie do niespełna 420 tys. odbiorców. Dodatkowo w połowie roku oba modele zniknęły z chińskiego rynku, gdzie import z USA oznaczał zaporowe ceny wynikające z ceł odwetowych.

Uwolnione moce produkcyjne we Fremont mają jednak szybko znaleźć nowe zastosowanie. Musk zapowiedział, że fabryka zostanie częściowo przestawiona na wytwarzanie humanoidalnych robotów Optimus. W dłuższej perspektywie Tesla chce osiągnąć tam zdolność produkcyjną sięgającą nawet miliona robotów rocznie. Czyli dokładnie w miejscu, gdzie dotąd powstawały najbardziej prestiżowe modele marki.

Ambicje sięgają jeszcze dalej. Podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos Musk zapowiedział, że Optimus może trafić do klientów indywidualnych pod koniec przyszłego roku. Sam CEO określa ten projekt jako potencjalnie największy produkt w historii firmy. Sceptycy przypominają jednak, że dotychczasowe pokazy robota nie zawsze dorównywały skali zapowiedzi, a harmonogramy Muska często okazują się bardzo elastyczne.

Zobacz też:
Tesla chowa resztki autopilota za paywallem.
Elon Musk sprowadzony na Ziemię przez szefa NVIDII.
Elon Musk chce stworzyć własną Wikipedię.

Oceń ten post