• Ostatnia modyfikacja artykułu:3 godziny temu

Valve szykuje dla nas nowy kontroler. Bądźcie czujni, bo będzie naprawdę drogo jak na takie urządzenie.

Choć data premiery Steam Machine nadal pozostaje niewiadomą, do sieci trafiły nowe informacje dotyczące kontrolera od Valve, który najprawdopodobniej będzie częścią tego projektu. Najwięcej mówi się obecnie o jego cenie, która może być jednym z kluczowych elementów pozycjonowania sprzętu. Z przecieków wynika, że Steam Controller może kosztować około 99 dolarów, czyli w przeliczeniu mniej więcej 360 zł.

Informacja jest taka półoficjalna. Pojawiła się na krótko w materiale wideo opublikowanym na YouTube, który szybko został usunięty. Jak to zwykle bywa, fragmenty zdążyły jednak trafić dalej i rozeszły się po sieci.

Sam kontroler nie będzie całkowicie nową konstrukcją, a raczej rozwinięciem wcześniejszych pomysłów Valve. Wśród najważniejszych elementów wymienia się dwa gładziki, które mają poprawić precyzję sterowania, szczególnie w grach typowo pecetowych. Uzupełnieniem mają być magnetyczne analogi, zaprojektowane z myślą o ograniczeniu problemu dryfu, a także wsparcie dla haptyki i sterowania żyroskopowego.

Jeśli cena faktycznie utrzyma się w okolicach 100 dolarów, urządzenie trafi w środek stawki pod względem kosztów. Tańsze pozostają podstawowe kontrolery, jak Xbox Wireless Controller, natomiast bardziej zaawansowane modele, pokroju Elite Series 2, kosztują już wyraźnie więcej. Podobny schemat widać u Sony – standardowy DualSense jest tańszy, ale wersje premium osiągają znacznie wyższe ceny.

Pytanie czy będzie to część ekosystemu Steam Machine, czy może kontroler zadebiutuje wcześniej. W takiej sytuacji niewykluczone, że sam kontroler pojawi się na rynku jako niezależny produkt.

Zobacz też:
Steam Machine od Valve zaliczy spore opóźnienie?
Steam powie nam ile FPS będziemy mieli w grze.
Valve pod lupą prokuratury. Skrzynki to po prostu hazard?

Oceń ten post