• Ostatnia modyfikacja artykułu:59 minut temu

Valve potwierdziło termin premiery nowej wersji Steam Controller. Będzie drogo, ale jakość chyba to wynagrodzi!

Debiut kontrolera zaplanowano na 4 maja 2026 roku, czyli zaraz po majówce. Cena pokrywa się z wcześniejszymi przeciekami – urządzenie wyceniono na 99 dolarów lub 99 euro, co w Polsce przekłada się na około 419 zł. Pewnie wyjdzie to finalnie jakieś 450 złotych, Valve nie lubi złotówek.

Nowy model zaprojektowano przede wszystkim z myślą o pełnej integracji z platformą Steam. Sprzęt ma współpracować z komputerami stacjonarnymi, laptopami oraz Steam Deck, a w przyszłości także z nadchodzącymi urządzeniami Valve. Trzeba jednak zaznaczyć, że pad obsługuje wyłącznie gry uruchamiane przez Steam, co w praktyce ogranicza jego uniwersalność. Ale tylko trochę.

Najbardziej charakterystycznym elementem kontrolera są dwa gładziki, które mają ułatwić sterowanie w produkcjach tworzonych z myślą o myszy i klawiaturze – szczególnie w strategiach czy symulatorach. Producent zastosował też analogi TMR o konstrukcji magnetycznej, które mają ograniczyć problem zużycia i tzw. stick driftu. Na wyposażeniu znalazły się również żyroskop, haptyczne wibracje oraz dodatkowe przyciski z tyłu obudowy.

Urządzenie korzysta z akumulatora Li-ion o pojemności 8,39 Wh. Valve zwraca uwagę na łatwość serwisowania – konstrukcja została przygotowana tak, aby można ją było rozebrać przy użyciu standardowych narzędzi, co upraszcza ewentualne naprawy.

W zestawie znajdziemy kontroler, przewód USB-A do USB-C oraz specjalny moduł określany jako puck. Pełni on podwójną funkcję – działa jako odbiornik bezprzewodowy i jednocześnie stacja dokująca do ładowania. Wystarczy odłożyć na niego kontroler, aby rozpocząć uzupełnianie energii.

Zobacz też:
Valve szykuje nowy kontroler – będzie drogo.
Steam powie nam ile FPS będziemy mieli w grze.
Steam Machine od Valve zaliczy spore opóźnienie?

Oceń ten post