• Ostatnia modyfikacja artykułu:3 godziny temu

Intel ma plan jak pokonać AMD w segmencie gamingowym. Chcą postawić na sprytniejsze oprogramowanie niż na sam sprzęt.

Rynek procesorów od lat napędza rywalizacja między Intel a AMD, szczególnie w segmencie gamingowym. Najnowsze sygnały ze strony Intela pokazują jednak, że firma chce zmienić podejście. Zamiast konkurować wyłącznie sprzętowo z rozwiązaniami pokroju 3D V-Cache, coraz większy nacisk kładzie na warstwę oprogramowania.

Według przedstawicieli Intela to właśnie (intel)igentna optymalizacja ma być kluczem do odzyskania przewagi w grach. To dość nietypowy kierunek, bo przez lata wydajność kojarzyliśmy głównie z liczbą rdzeni, taktowaniem czy wielkością pamięci cache. Przez lata gracze przyzwyczaili się do prostego schematu – więcej rdzeni i większy cache równa się wyższa wydajność. Intel próbuje teraz przekonać rynek, że kolejny etap tej rywalizacji może rozegrać się nie tylko na poziomie sprzętu, ale również oprogramowania.

Dlatego firma chce rozwijać narzędzia, które wpływają na działanie gier już na poziomie kodu. W nowoczesnych produkcjach coraz większe znaczenie ma nie tylko moc CPU, ale też sposób zarządzania zadaniami czy komunikacja między rdzeniami. W praktyce oznacza to, że walka o FPS może coraz częściej przenosić się z projektowania układów do optymalizacji algorytmów.

Do tej pory aktualizacje i sterowniki rzadko przynosiły aż tak zauważalne efekty. Niebiescy przekonują jednak, że tym razem chodzi o głębszą ingerencję w sposób wykonywania instrukcji przez CPU. Jeśli te zapowiedzi się potwierdzą, gracze mogą zobaczyć realny wzrost wydajności nie po zakupie nowego sprzętu, lecz po prostu po aktualizacji oprogramowania.

Zobacz też:
Intel ma plan – śmieci z 2020 to skarby w 2026.
Najlepszy procesor – do gier, AMD, Intel, do 1000 zł.
Intel szykuje prawdziwą rewolucję. Ten krok zmienia wszystko.

Oceń ten post