• Ostatnia modyfikacja artykułu:3 godziny temu

Apple naprawdę bardzo chciało, ale się nie udało. iPhone 18 Pro będzie jednak telefonem raczej drogim niż tanim.

Apple od pewnego czasu szuka sposobów na ograniczenie kosztów produkcji nadchodzących iPhone’ów, jednak najnowsze informacje wskazują, że w przypadku iPhone 18 Pro nie uda się uniknąć podwyżek. Wszystko przez pamięć DRAM i jej ceny. Apple nie zamierza już w całości pokrywać podwyżek z własnej marży.

Jednym z pomysłów na obniżenie wydatków jest rozszerzenie grona dostawców pamięci. Według doniesień firma prowadzi rozmowy z chińskimi producentami CXMT oraz Yangtze Memory Technologies. Obecnie Apple korzysta głównie z podzespołów dostarczanych przez Samsunga, SK Hynix i Microna.

Źródła wskazują również, że Apple testuje już pamięci DRAM produkowane przez CXMT. Jednocześnie firma miała zwiększyć działania lobbingowe, aby ograniczyć ryzyko ewentualnych problemów politycznych związanych z wykorzystaniem chińskich komponentów, mimo że formalnie nie potrzebuje w tej sprawie zgody amerykańskich władz.

Nie oznacza to jednak, że pamięci od CXMT trafią do iPhone’a 18 Pro. Smartfon ma korzystać z nowej konstrukcji Wafer-Level Multi-Chip Module, która zastąpi stosowaną dotychczas technologię Package-on-Package (PoP). W praktyce oznacza to, że flagowy iPhone 18 Pro najprawdopodobniej nie skorzysta z tańszych kości pamięci. A tym samym trudno liczyć na zahamowanie zapowiadanych od miesięcy podwyżek cen.

Na razie Apple zachowuje ostrożność i stopniowo zwiększa zaangażowanie chińskich producentów w swój łańcuch dostaw. Najbliższe miesiące pokażą, czy pamięci od CXMT rzeczywiście trafią do podstawowego iPhone 18 oraz jak duże okażą się podwyżki cen najmocniejszych modeli z serii.

Zobacz też:
Apple jako jedyne radzi sobie na rynku komputerów.
G.Skill szokuje nowymi cenami pamięci RAM.
iPhone otrzyma matrycę 200 Mpix?

Oceń ten post