• Ostatnia modyfikacja artykułu:5 godzin temu

AI już samo kupuje sobie pamięć RAM. Boty odpowiadają za zdecydowaną większość ruchu w sklepach internetowych.

Rynek pamięci DDR5 mierzy się nie tylko z wysokimi cenami i ograniczoną dostępnością. Coraz większym problemem staje się również zautomatyzowany ruch w sklepach internetowych. Według analizy DataDome, na stronach z modułami DDR5 u jednego z dużych sprzedawców aż 91 proc. ruchu mogły generować boty. Oznaczałoby to mniej więcej dziesięć automatycznych zapytań przypadających na jednego rzeczywistego użytkownika. Dla porównania, jeszcze w marcu badacze obserwowali proporcję na poziomie około 6:1.

Skala automatycznego ruchu jest szczególnie interesująca w kontekście problemów z dostępnością pamięci. W marcowej analizie DataDome opisano operację, w ramach której zablokowano ponad 10 mln zapytań. Podczas jednej godziny 91 ofert DDR5 było sprawdzanych średnio 551 razy, czyli mniej więcej co 6,5 sekundy. Boty próbowały przy tym omijać mechanizmy cache, aby uzyskać możliwie aktualne informacje o stanie magazynowym. Automatyczne zapytania obejmowały zarówno producentów modułów, takich jak Micron i Apacer, jak i firmy dostarczające komponenty wykorzystywane do produkcji modułów DIMM.

Automatyczne systemy mogą błyskawicznie monitorować dostępność konkretnych modułów i reagować na pojawienie się nowych partii towaru znacznie szybciej niż zwykły klient. W przypadku ograniczonej podaży może to jeszcze bardziej utrudniać zakup pamięci osobom składającym komputer. Największym problemem wciąż pozostają jednak same ceny. Według przytoczonych danych zestaw 32 GB DDR5-6000, który rok temu kosztował średnio około 72 dolarów, obecnie jest wyceniany na około 392 dolary.

Zobacz też:
Claude będzie podpisywało treści generowane przez AI.
Windows 11 będzie pożerał mniej pamięci RAM?
Apple chce korzystać z zakazanej pamięci DRAM.

Oceń ten post