• Ostatnia modyfikacja artykułu:6 godzin temu

Porsche ma nowy pomysł. Stworzą automatyczną skrzynię biegów udającą manualną. Wszystko dla wrażeń i lepszego doświadczenia.

W słynnej dyskusji internetowej o wyższości manuala nad automatem pojawia się głównie argument „ja lubię”. Czyli ja lubię zmieniać biegi, ja lubię feeling zwykłej skrzyni biegów i ja lubię wachlować sprzęgłem. I Porsche to dostrzegło i ma nowy projekt. Ale nie są naiwni – nie zrezygnują z precyzji i dokładności automatycznej skrzyni biegów. Po prostu ją trochę przebiorą, jak aby była akceptowalna dla purystów. Porsche pracuje więc nad przekładnią, która pod względem konstrukcji ma być automatem, ale dzięki elektronice i oprogramowaniu będzie potrafiła odwzorować zachowanie ręcznej skrzyni.

Opisana przekładnia dwusprzęgłowa ma oferować trzy różne sposoby pracy, zmieniając swoje zachowanie zależnie od wybranego trybu. Najmniej angażujący będzie standardowy tryb automatyczny. Kierowca wybiera jedynie kierunek jazdy, natomiast samochód sam zajmuje się doborem odpowiednich przełożeń. To czysty automat. Druga opcja pozwoli na ręczne sterowanie skrzynią w sposób znany z wielu współczesnych automatów. Biegi będzie można zmieniać łopatkami albo dźwignią. A to taki półautomat, dostępny praktycznie we wszystkich samochodach z tę skrzynią biegów.

Prawdziwie nietypowa jest dopiero trzecia konfiguracja. Porsche chce stworzyć wrażenie korzystania z klasycznej skrzyni manualnej, mimo że pod spodem nadal znajdowałaby się przekładnia dwusprzęgłowa. W tym trybie pojawi się dodatkowy pedał pełniący funkcję sprzęgła, a wybierak będzie poruszał się według schematu H. Elektronika ma następnie odpowiednio odwzorować zachowanie samochodu podczas zmiany biegów. Czyli udajemy, że mamy manuala, ale to automat w przebraniu.

Zobacz też:
Porsche prezentuje horrendalnie drogie rowery elektryczne.
Jakich zawodów nie zastąpi sztuczna inteligencja? Kogo nie dotknie automatyzacja?
Samochody elektryczne podbiły Niemcy – tego jeszcze nie było.

Oceń ten post