• Ostatnia modyfikacja artykułu:5 godzin temu

Czy kabel audio wpływa na jakość dźwięku? Jak to w końcu jest? Audiovoodoo czy poważny problem?

Kable audio to dwie kategorie – cyfra i analog

Kable audio możemy w dużym uproszczeniu podzielić na analogowe i cyfrowe. W pierwszym przypadku przewodem przesyłany jest bezpośrednio sygnał elektryczny odpowiadający dźwiękowi. W drugim kabel transportuje dane cyfrowe, które dopiero później są zamieniane na sygnał analogowy przez przetwornik DAC znajdujący się w urządzeniu odbiorczym. To najważniejsza różnica, która odpowiada na pytanie z naszego tytułu. Dlatego tak na wstępie.

Do najpopularniejszych połączeń analogowych należy jack 3,5 mm, stosowany między innymi w słuchawkach i komputerach, oraz większy jack 6,3 mm spotykany w sprzęcie muzycznym. Popularne są również złącza RCA, czyli charakterystyczne czerwone i białe wtyki, często wykorzystywane w amplitunerach, wzmacniaczach i starszym sprzęcie audio. No i mamy też XLR.

Wśród cyfrowych standardów audio znajdziemy przede wszystkim USB, HDMI, optyczne S/PDIF oraz koncentryczne S/PDIF. USB jest bardzo popularne przy podłączaniu komputera lub telefonu do zewnętrznego DAC-a, interfejsu audio czy słuchawek z własnym przetwornikiem.

Sprawdź: Bezstratny format audio – co to jest? Czy warto go włączyć?

Dlaczego kabel audio wpływa na dźwięk?

Niejako wybiegając – dlaczego w ogóle kabel miałby wpływać na dźwięk? Teoretycznie kabel audio może wpływać na dźwięk, ponieważ nie jest idealnym przewodnikiem. Każdy przewód ma określoną rezystancję, pojemność i indukcyjność. Wpływ tych parametrów zależy między innymi od długości kabla, jego konstrukcji oraz impedancji urządzeń, które ze sobą łączymy. W określonych warunkach może to prowadzić do niewielkich zmian w przesyłanym sygnale. Ale od razu zaznaczmy – wpływ może być tylko negatywny. Kabel może popsuć nam dźwięk, tak faktycznie może się dziać. Wszelkie teorie o poszerzaniu sceny czy większej mięsistości basu zostawiamy na półce z czarami.

Które kable mogą wpływać na dźwięk, a które nie?

W przypadku połączeń analogowych znaczenie ma przede wszystkim rezystancja przewodu oraz jego pojemność. Jeśli kabel ma bardzo dużą pojemność albo jest wyjątkowo długi, może w połączeniu z impedancją źródła i odbiornika tworzyć układ, który delikatnie zmienia charakterystykę częstotliwościową.

Kabel cyfrowy nie przesyła bezpośrednio analogowego przebiegu dźwięku, lecz dane. Jeśli transmisja przebiega prawidłowo, odbiornik otrzymuje te same dane niezależnie od tego, czy używamy tańszego, czy droższego przewodu spełniającego wymagania danego standardu. W przypadku bardzo długich, uszkodzonych albo niespełniających wymagań przewodów mogą natomiast pojawić się błędy transmisji. Zwykle nie oznacza to subtelnego ocieplenia czy rozjaśnienia brzmienia, lecz raczej problemy z działaniem połączenia, trzaski, przerwy albo całkowity brak sygnału.

Teoretycznie zatem – kabel jack może wpływać na jakość dźwięku. Kabel HDMI czy USB z definicji nie ma takiego prawa, żadnego. Przy okazji, kable Ethernet również. Kabel zasilający urządzenie? Teoretycznie tak.

Czy kabel audio wpływa na jakość dźwięku?

O ile więc analogowe kable audio teoretycznie mogą wpływać na przesyłany sygnał, o tyle w typowych zastosowaniach praktycznie nie ma to znaczenia dla naszego słuchu. Przewód rzeczywiście ma swoją rezystancję, pojemność czy indukcyjność. Ale przy normalnej długości i poprawnie dobranych urządzeniach wynikające z tego różnice są mikroskopijne. Pomiary mogą je wykazać, jednak są one daleko poza granicami ludzkiej percepcji – powiedzenie, że nie usłyszy ich człowiek, jest wręcz łagodne. Ja bym powiedział, że znam parę nietoperzy które by tego nie usłyszały.

W praktyce znacznie większe znaczenie ma jakość wykonania przewodu. Słabe ekranowanie może powodować przydźwięk lub zakłócenia, uszkodzone złącze może wprowadzać trzaski, a bardzo długi i cienki kabel może w określonych warunkach mieć większy wpływ na sygnał. To są jednak problemy wynikające z niewłaściwego przewodu, a nie dowód na to, że droższy kabel zmieni charakter brzmienia. Uszkodzony kabel będzie trzeszczał i szurał, jak to uszkodzony kabel. Połamana wtyczka może też trzaskać. Ale tani działający i sprawny kabel zabrzmi w 99.99999% tak samo jak drogi i sprawny kabel.

Mówiąc obrazowo, możemy godzinami zastanawiać się, czy jeden przewód brzmi cieplej, drugi bardziej przestrzennie, a trzeci podobno poprawia kontrolę basu, podczas gdy rzeczywiste różnice między poprawnie wykonanymi kablami są na poziomie, przy którym nawet sprzęt laboratoryjny tego nie wyłapie. Człowiek tym bardziej. Jeśli kabel nie jest uszkodzony, absurdalnie długi albo wykonany tak, że łapie zakłócenia jak antena, jego wymiana na droższy model nie sprawi magicznie, że wokalista stanie nam pół metra bliżej.

Zobacz też:
Jaki gramofon wybrać? Najlepsze modele do 500 i 1000 zł.
Słuchawki nauszne do 1000 zł – jaki model warto wybrać?

Oceń ten post