• Ostatnia modyfikacja artykułu:6 godzin temu

Meta znowu leci w skandal. Tym razem ich inteligentne okulary pozwalały sobie na nieco za dużo nagrywania niż chcieli tego użytkownicy.

Inteligentne okulary mają pozwalać na korzystanie z funkcji AI bez wyciągania telefonu z kieszeni. Nikt jednak nie powiedział, że przy okazji też bez naszej wiedzy. Użytkownicy Meta Ray-Ban zgłaszali, że urządzenia zapisywały fragmenty rozmów, mimo że nie wywołali asystenta komendą głosową. Meta potwierdziła później, że problem został rozwiązany, ale nie wyjaśniła dokładnie, co było jego przyczyną.

Sprawa nagłośniona przez serwis TechSpot zaczęła się od wpisu na Reddicie. Użytkownik opisał, że w aplikacji Meta AI znajdował nagrania audio i transkrypcje rozmów, choć nie aktywował asystenta poleceniem Hey Meta. Zwrócił też uwagę, że podczas zwykłych rozmów zdarzało się zapalenie białej diody sygnalizacyjnej. Niesamowicie śliska sprawa w i tak dość śliskim temacie.

Okulary Meta od dawna są na lekko cenzurowanym – to urządzenie, które może mocno naruszać prywatność. Wbudowana kamera i mikrofony pozwalają nagrywać materiały oraz korzystać z funkcji sztucznej inteligencji, ale osoby znajdujące się w pobliżu nie zawsze muszą wiedzieć, że urządzenie rejestruje dźwięk lub obraz.

Do tego dochodzą ograniczenia dotyczące korzystania z inteligentnych okularów w niektórych miejscach. W części sądów używanie urządzeń umożliwiających dyskretne nagrywanie jest zakazane, a w Norwegii rozważano ograniczenia dotyczące korzystania z takich sprzętów m.in. w parkach, na plażach i w szkołach. No temat nie jest zbyt prosty. Widmo zakazu wisi jednak na bardzo wyraźnie horyzoncie.

Zobacz też:
Inteligentne okulary podbijają błyskawicznie świat.
Meta ma problem – Polska chce nałożyć na nich wielką karę.
Apple opóźni premierę swoich smart okularów.

Oceń ten post