• Ostatnia modyfikacja artykułu:4 godziny temu

Chiny przesuwają start misji na Księżyc. Chang’e 7 wyruszy na srebrny glob jednak dopiero w przyszłym roku.

Planowany na niedzielę start chińskiej misji księżycowej Chang’e 7 został niespodziewanie odwołany. Zamiast zgodnie z pierwotnym harmonogramem, sonda poleci dopiero w 2027 roku. Chińskie władze nie podały dokładnej przyczyny zmiany terminu. W oficjalnym komunikacie poinformowano jedynie, że po analizie sytuacji nie udało się potwierdzić warunków pozwalających na bezpieczne przeprowadzenie misji.

Jednym z możliwych powodów są warunki atmosferyczne w okolicach kosmodromu Wenchang na wyspie Hainan. Region w ostatnich dniach zmaga się ze skutkami tajfunu Narra, który przyniósł silny wiatr i utrudnił przygotowania do startu. Nie jest jednak jasne, czy sama pogoda była bezpośrednią przyczyną decyzji o przełożeniu misji. Niemniej, to bardzo konkretna poszlaka i brzmi to jak najbardziej wiarygodne wytłumaczenie.

Niestety to nie tak, że można sobie poczekać tydzień aż przestanie wiać. Problemem jest bardzo precyzyjnie określone okno startowe. Lot w kierunku południowego bieguna Księżyca wymaga odpowiedniego ustawienia Ziemi, Księżyca i trajektorii lotu. Jeśli warunki nie będą odpowiednie w najbliższym czasie, kolejna dogodna okazja może pojawić się dopiero w lutym lub marcu 2027 roku. W praktyce oznacza to więc wielomiesięczne opóźnienie.

Przesunięcie Chang’e 7 może mieć znaczenie nie tylko dla chińskiego programu kosmicznego. Chiny i Stany Zjednoczone coraz wyraźniej konkurują ze sobą w walce o eksplorację kosmosu. Jeśli chińska misja rzeczywiście wystartuje dopiero w 2027 roku, wcześniejszą okazję do lądowania mogą wykorzystać Stany Zjednoczone. Ale ci z kolei mocno ucięli budżet NASA, więc to też nie takie oczywiste.

Zobacz też:
Chiny chcą wyprzedzić SpaceX w kosmosie.
Artemis 3 – NASA opóźnia misję na Księżyc o kolejny rok.
Nokia tworzy nową sieć 4G… na Księżycu

Oceń ten post