• Ostatnia modyfikacja artykułu:6 godzin temu

MacBook Neo okazał się dla Apple wyjątkowo udaną premierą. Na najtańszego laptopa od Apple musimy czekać już ponad miesiąc!

Jak podaje DIGITIMES Asia, zapotrzebowanie na ten model wzrosło z prognozowanych 5-8 milionów do nawet 10 milionów sztuk. To skala, która najwyraźniej zaskoczyła nawet samo Apple. Braki są już odczuwalne także na naszym rynku – przy zamówieniu przez oficjalny sklep czas dostawy wynosi obecnie około 2-3 tygodnie, podczas gdy jeszcze niedawno mówiliśmy raczej o kilku dniach.

Za sukcesem laptopa stoi przede wszystkim bardzo dobry stosunek ceny do możliwości. Choć urządzenie korzysta z mobilnego SoC znanego z iPhone 16 Pro, a nie klasycznego układu projektowanego stricte z myślą o laptopach, w codziennym użytkowaniu nie okazuje się to większym problemem. Sprzęt bez trudu radzi sobie z pracą biurową, przeglądaniem internetu czy multimediami.

Na ten moment trudno powiedzieć, kiedy sytuacja wróci do normy. Wszystko zależy od tego, jak szybko Apple uruchomi kolejne partie produkcyjne. Jeśli ktoś rozważa zakup tego modelu, moim zdaniem warto nie odkładać decyzji zbyt długo, bo dostępność może się jeszcze pogorszyć. Warto pamiętać, że ideą było tutaj „recyklingowanie” mniej wydajnych procesorów, które nie mogły trafiać do flagowych produktów marki. Nie tak łatwo zwiększyć zatem produkcję zachowując te same ceny.

Oczywiście nie jest to sprzęt bez wad. Do najczęściej wskazywanych minusów należą 8 GB pamięci RAM, brak podświetlanej klawiatury oraz ograniczona liczba portów. W podobnym budżecie konkurencja często oferuje bogatsze wyposażenie, ale dla wielu użytkowników nie ma to kluczowego znaczenia. Chodzi przecież o system MacOS.

Zobacz też:
MacBook Neo robi się sporym problemem dla Apple.
Apple stworzy okulary AR. Będzie premium.
Apple ma design idealny – nie planują już zmian.

Oceń ten post