• Ostatnia modyfikacja artykułu:4 godziny temu

Samsung patrzy na wyścig AI nieco z boku. Ale zarabia na nim prawdziwą fortunę i ani myśli przestać.

Gdy mówi się o największych beneficjentach boomu na sztuczną inteligencję, najczęściej w centrum uwagi pojawiają się takie firmy jak NVIDIA czy Microsoft. Tymczasem jednym z największych wygranych tego wyścigu, choć znacznie rzadziej wspominanym, okazuje się Samsung. I to za sprawą segmentu pamięci.

Z najnowszego raportu Counterpoint wynika, że w pierwszym kwartale 2026 roku Samsung osiągnął rekordowy przychód operacyjny z działu pamięci na poziomie 50,4 mld dolarów. Sam segment DRAM odpowiadał za 37 mld dolarów, natomiast NAND dołożył kolejne 13,4 mld. Skala tego wyniku robi ogromne wrażenie, zwłaszcza że przewyższa przychody operacyjne takich gigantów jak Amazon, Microsoft, TSMC czy Mety w analogicznym okresie.

Jeszcze lepiej widać to w szerszej perspektywie. W porównaniu z poprzednim szczytem cyklu pamięciowego, który przypadł na trzeci kwartał 2018 roku i wyniósł 18,9 mld dolarów, obecny rezultat oznacza wzrost aż o 167 proc. To już nie tylko chwilowy skok, ale wyraźna zmiana strukturalna napędzana przez nieustannie rosnący apetyt rynku na infrastrukturę AI.

Źródła popytu są dziś dwa. Z jednej strony hyperscalerzy masowo inwestują w pamięci LPDDR i DDR wykorzystywane w centrach danych. Z drugiej rośnie zapotrzebowanie na HBM, czyli High Bandwidth Memory.  Stosowaną głównie w akceleratorach AI, takich jak AMD Instinct MI355X oraz nadchodząca architektura NVIDIA Vera Rubin. Jest popyt i nie zapowiada się na to, żeby miał zniknąć.

Zobacz też:
Galaxy Z TriFold idzie w odstawkę. Samsung tym razem nie trafił?
Facebook przejdzie zmiany. Meta próbuje go ratować.
Sztuczna inteligencja zmienia nasze poglądy polityczne.

Oceń ten post