• Ostatnia modyfikacja artykułu:2 godziny temu

Sztuczna inteligencja coraz mocniej na nas wpływa. Jak się okazuje, zmienia już też nasze poglądy polityczne.

Sztuczna inteligencja coraz wyraźniej zmienia sposób zdobywania informacji. Zamiast samodzielnie przeszukiwać strony internetowe, użytkownicy coraz częściej polegają na gotowych odpowiedziach generowanych przez chatboty i wyszukiwarki oparte na AI. Nawet Google promuje dziś automatyczne podsumowania, które pojawiają się jeszcze przed tradycyjnymi wynikami. Nowe badania sugerują jednak, że za tą wygodą mogą kryć się mniej oczywiste konsekwencje.

W jednym z eksperymentów uczestnicy otrzymywali krótkie opracowania dotyczące wydarzeń historycznych. Część tekstów przygotowali ludzie, a część powstała przy użyciu narzędzi takich jak ChatGPT. Okazało się, że osoby korzystające z treści generowanych przez AI osiągały lepsze wyniki. Co więcej, jeśli tekst miał określony wydźwięk polityczny, czytelnicy częściej przyjmowali podobne stanowisko po jego przeczytaniu.

Sprawdź też: Prompt engineering – co to jest? Czy to zawód przyszłości?

Badacze tłumaczą to sposobem konstruowania przekazu. Sztuczna inteligencja prezentuje informacje w spójnej i logicznej formie, która brzmi wiarygodnie i przekonująco. W efekcie odbiorcy nie tylko łatwiej zapamiętują treść, ale też chętniej akceptują zawarty w niej punkt widzenia. Granica między przekazywaniem faktów a ich interpretacją zaczyna się zacierać.

W praktyce oznacza to zmianę roli użytkownika. Odbiorca nie jest już tylko konsumentem treści, ale musi aktywnie oceniać ich wiarygodność. W świecie, w którym sztuczna inteligencja staje się jednym z głównych źródeł informacji, rośnie znaczenie krytycznego myślenia. A niestety, AI zabija w nas tę umiejętność ze skutecznością doświadczonego rzeźnika.

Zobacz też:
AI PC to największa rewolucja na rynku PC od 50 lat?
DLSS 5 od NVIDII to AI-slopizacja gier?
Sztuczna inteligencja w roli recenzenta jest nagminnie oszukiwana.

Oceń ten post