TSMC idzie za ciosem. Już teraz planują budowę kolejnych trzech fabryk i wejście w proces 1,4 nm. Bo czemu nie!
TSMC analizuje możliwość budowy nawet trzech kolejnych fabryk. Jeszcze kilka lat temu tempo wzrostu zapotrzebowania na nowe procesy technologiczne było wyraźnie niższe, jednak dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji całkowicie zmienił te prognozy. Najnowsze węzły litograficzne stały się kluczowym zasobem, o który konkurują największe firmy technologiczne na świecie.
Popyt na wafle krzemowe 2 nm już teraz przekracza pierwotne założenia firmy i zaczyna generować napięcia po stronie podaży. To właśnie dlatego producent zapowiada dalszą rozbudowę zaplecza produkcyjnego, aby sprostać oczekiwaniom klientów z segmentu smartfonów, centrów danych oraz rozwiązań opartych na AI.
Skala przedsięwzięcia jest ogromna. Koszt projektu szacowany jest na około 1,5 biliona dolarów tajwańskich, co przekłada się na blisko 49 miliardów dolarów amerykańskich. Masowa produkcja w litografii 1,4 nm ma rozpocząć się w 2028 roku. Lokalne media wskazują, że już w pierwszym roku działalności nowe fabryki mogą wygenerować przychody rzędu 16 miliardów dolarów oraz stworzyć od 8 do 10 tysięcy miejsc pracy.
Parametry techniczne procesu 1,4 nm pozostają na tym etapie w dużej mierze niejawne. W branży przyjmuje się jednak, że początkowe uzyski nie przekraczają 20 procent, co jest typowe dla zupełnie nowych technologii. Z czasem, wraz z kolejnymi optymalizacjami, wartości te powinny systematycznie rosnąć. Pojawiają się również spekulacje dotyczące wykorzystania maszyn High-NA EUV od ASML. Jednak ich cena – sięgająca około 400 milionów dolarów za sztukę – sprawia, że TSMC podchodzi do takich inwestycji z dużą ostrożnością.
Zobacz też:
TSMC może mieć spore problemy przez Chiny.
AMD wygrywa w procesory. Wielka porażka Intela.
TSMC rozpoczęło produkcję… miodu