OnePlus ma coraz większe problemy. Analitycy twierdzą, że firma znajduje się już niemal na granicy upadku.
Jeszcze niedawno OnePlus był symbolem ambitnej alternatywy dla drogich flagowców i marką, która realnie potrafiła podgryzać rynkowych gigantów. Dziś ten wizerunek mocno się rozmył. Coraz więcej sygnałów wskazuje, że firma znalazła się w kryzysowym momencie, a dalszy kierunek jej rozwoju stoi pod dużym znakiem zapytania.
Rok 2024 okazał się dla OnePlusa wyjątkowo trudny pod względem sprzedaży. Liczba sprzedanych smartfonów spadła o ponad 20 procent – z około 17 milionów egzemplarzy w 2023 roku do 13-14 milionów rok później. Co istotne, w tym samym czasie OPPO, czyli spółka-matka, zanotowała wzrost sprzedaży na poziomie 2,8 procent. To jasno sugeruje, że problem dotyczy głównie samej marki OnePlus, a nie całej grupy kapitałowej.
Sprawdź też: Jaki mały smartfon wybrać? Najlepsze telefony z małym ekranem.
Niepokojące są także decyzje dotyczące obecności OnePlusa poza Azją. W marcu 2024 roku zamknięto główną siedzibę w Dallas, odpowiedzialną za operacje w Stanach Zjednoczonych. Biuro w Palo Alto zostało ograniczone do symbolicznego zespołu kilkunastu osób obsługujących całą Amerykę Północną. Marka zakończyła współpracę z amerykańskimi operatorami, w tym z T-Mobile, a europejskie struktury praktycznie przestały istnieć.
Biorąc pod uwagę, że OPPO ogranicza obecnie także działalność marki realme, coraz więcej wskazuje na to, że OnePlus nie może już liczyć na kolejne wsparcie bezwarunkowe. Marka raczej nie zniknie nagle z rynku, ale jej przyszłość staje się coraz bardziej niepewna.
Zobacz też:
OnePlus – szef firmy został aresztowany.
Apple pozywa Oppo za szpiegostwo korporacyjne.
vivo prezentuje modele X300 i X300 Pro.