Unia Europejska uruchomiła NanoIC – największą linię pilotażową powstałą w ramach programu Chips Act. Będą europejskie chipy?
Niezależność technologiczna Europy to obecnie gorący temat. Nic zresztą dziwnego – nowoczesne technologie to miks USA i Tajwanu. Nie brzmi to jak stabilna przyszłość geopolityczna. Europa wprost deklaruje chęć zwiększenia swojego udziału w globalnym rynku półprzewodników. I przestają być to jedynie hasła, a pojawiają się realne działania.
NanoIC ma być przestrzenią testową dla technologii kolejnej generacji układów scalonych. Chodzi o rozwiązania niezbędne dla rozwoju sztucznej inteligencji, pojazdów autonomicznych, cyfrowej medycyny czy przyszłych sieci 6G. Jednym z głównych celów projektu jest przekroczenie bariery miniaturyzacji 2 nm i przygotowanie gruntu pod jeszcze bardziej zaawansowane procesy technologiczne. W Leuven przygotowano zaplecze pod skaner High NA EUV firmy ASML – jedną z najbardziej złożonych i najrzadszych maszyn wykorzystywanych w produkcji półprzewodników.
Linia pilotażowa została zaprojektowana jako etap przejściowy między laboratorium a fabryką. To miejsce, w którym można weryfikować projekty układów, nowe materiały i procesy technologiczne w skali zbliżonej do tej stosowanej w komercyjnych zakładach. Dla wielu firm i zespołów badawczych właśnie ten moment decyduje o tym, czy dana technologia ma szansę na realne wdrożenie.
IMEC stawia na model otwartej współpracy. Do udziału zapraszane są startupy, zespoły akademickie, małe i średnie firmy oraz globalne koncerny. Celem jest stworzenie szerokiego ekosystemu partnerów, którzy wspólnie będą rozwijać standardy, narzędzia i procesy produkcyjne. Unia Europejska pokazuje, że traktuje uniezależnienie się od azjatyckich i amerykańskich mocy produkcyjnych jako strategiczny priorytet.
Zobacz też:
TSMC planuje wielkie inwestycje w proces 1,4 nm.
Unia Europejska uniezależni się technologicznie od USA.
Intel kupuje najdroższe maszyny świata. I to dwie.