• Ostatnia modyfikacja artykułu:8 godzin temu

Nintendo pozwało rząd USA. Żądają zwrotu nielegalnie naliczonych przez Donalda Trumpa ceł na ich produkty.

Nintendo, podobnie jak wiele innych firm działających na rynku amerykańskim, zdecydowało się pozwać administrację Donalda Trumpa, domagając się zwrotu pieniędzy za cła nałożone w 2025 roku. Sprawa dotyczy ogromnych kwot i może doprowadzić do powstania precedensu prawnego, który umożliwi przedsiębiorstwom odzyskiwanie środków od rządu Stanów Zjednoczonych.

Powód jest prosty. W lutym Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uznał, że Donald Trump nie miał podstaw prawnych do wprowadzenia tych ceł. Zostały one ustanowione na podstawie ustawy International Emergency Economic Powers Act (IEEPA). Jednak zdaniem sędziów przepisy te nie dają prezydentowi uprawnień do nakładania ceł w handlu międzynarodowym.

Rola Nintendo w całej sprawie jest istotna, ponieważ firma w pierwszej połowie roku odnotowała rekordową sprzedaż swojej konsoli. W pozwie spółka wskazuje, że amerykański rząd sam przyznał, iż importerom należy się łącznie ponad 200 miliardów dolarów zwrotów, niezależnie od etapu rozliczeń celnych. I Nintendo chce kawałek tego wielomiliardowego tortu dla siebie.

W pozwie podkreślono również, że wszystkie zamknięte zgłoszenia celne. W tym te dotyczące ceł wprowadzonych na podstawie IEEPA – powinny zostać ponownie rozliczone. Firma domaga się nie tylko przyspieszenia zwrotów, ale także wstrzymania dalszego zamykania rozliczeń oraz ponownej weryfikacji tych, które już zostały zakończone. Nintendo nie ujawnia, o jaką konkretnie kwotę walczy w sądzie. Oddział Nintendo of America ograniczył się jedynie do krótkiego oświadczenia potwierdzającego złożenie wniosku.

Zobacz też:
Nintendo znowu idzie na wojnę z emulatorami.
Kickstarter wprowadza nowe narzędzie przez cła Donalda Trumpa.
Donald Trump wprowadza 100% cło na towary z Chin.

Oceń ten post