• Ostatnia modyfikacja artykułu:8 godzin temu

Apple przygotowuje się do wprowadzenia kolejnej istotnej zmiany. Niestety dla nas, mowa o reklamach, które zagoszczą na stałe w aplikacji.

Najnowsze informacje wskazują, że do aplikacji Apple Maps mogą wkrótce trafić reklamy, umożliwiające firmom wykupienie lepszej pozycji w wynikach wyszukiwania – na wzór rozwiązań znanych z Google Maps. Apple nie będzie tutaj wcale jakimś przodownikiem. To nie tak, że jako pierwsi wpadli na reklamy.

Co istotne, nie chodzi o nachalne formy reklamowe, takie jak banery zasłaniające ekran podczas korzystania z nawigacji. Zamiast tego firma planuje wdrożyć model zbliżony do tego, który funkcjonuje w App Store. Czyli taki, oparty na promowanych wynikach wyszukiwania. W praktyce oznacza to, że po wpisaniu ogólnych zapytań, takich jak „restauracja”, „hotel” czy „apteka”, wybrane firmy będą mogły zapłacić za wyższe miejsce na liście. To rozwiązanie mniej inwazyjne dla użytkownika, a jednocześnie otwierające Apple nowy sposób generowania przychodów z jednej z kluczowych aplikacji systemowych.

Taki krok nie jest przypadkowy. Apple od dawna konsekwentnie rozwija segment usług, który odgrywa coraz większą rolę w strukturze jej przychodów. Reklamy w Mapach wpisują się w szerszą strategię monetyzacji ekosystemu i mogą być dopiero początkiem większych zmian. Warto przy tym zauważyć, że sam pomysł nie jest nowy. Google Maps od lat wykorzystuje sponsorowane wyniki i promowane pinezki, do których użytkownicy zdążyli się już przyzwyczaić. Ale cóż, Google ma o wiele lepszą pozycję na rynku i może więcej.

Zobacz też:
Apple podnosi ceny – i to konkretnie.
Google przedłuży czas instalacji na Androidzie do 24 godzin.
Google Maps znowu nie trafią do Korei. W dodatku Południowej

Oceń ten post