Monitory OLED coraz mocniej umacniają swoją pozycję na rynku. Sprzedaż jest lepsza niż kiedykolwiek wcześniej – to już mainstream.
W pierwszym kwartale 2026 roku globalne dostawy takich ekranów wzrosły aż o 78% względem tego samego okresu rok wcześniej. Jeszcze kilka lat temu podobne tempo rozwoju wydawało się mało realne, szczególnie ze względu na wysokie ceny oraz obawy dotyczące wypalania matryc.
Jednym z głównych powodów dynamicznego wzrostu jest zmiana nastawienia graczy do monitorów OLED. Problemy z wypalaniem pikseli, które jeszcze niedawno były jednym z największych argumentów przeciw tej technologii, stopniowo przestają odstraszać klientów. Nowoczesne matryce są znacznie bardziej odporne niż pierwsze generacje paneli, a producenci coraz częściej oferują wieloletnie gwarancje obejmujące także wypalenia.
Dużą rolę odegrały również spadki cen. Szczególnie popularne stały się 27-calowe modele QHD z odświeżaniem 240 Hz. Dla wielu użytkowników to obecnie bardzo atrakcyjny kompromis pomiędzy jakością obrazu, płynnością działania i kosztem zakupu. Najtańsze konstrukcje tego typu można znaleźć już w okolicach 1500 zł.
Największym producentem monitorów OLED w pierwszym kwartale 2026 roku został ASUS, który osiągnął 24% udziału w rynku. Firma zawdzięcza ten wynik między innymi rozbudowanej ofercie monitorów gamingowych oraz nowym modelom ultrapanoramicznym z odświeżaniem 360 Hz.
Według prognoz cały 2026 rok ma zakończyć się kolejnym dużym wzrostem dostaw monitorów OLED – tym razem o około 51%. Wszystko wskazuje więc na to, że OLED przestaje być już produktem wyłącznie dla entuzjastów i najbogatszych użytkowników. Technologia coraz wyraźniej zmienia się w nowy standard w segmencie monitorów gamingowych.
Zobacz też:
Samsung szykuje monitory OLED 25 cali.
60 czy 144 Hz? A może 240 Hz? Jaki monitor wybrać?
HDMI, DisplayPort, USB-C – jaki kabel do przesyłania obrazu wybrać?