• Ostatnia modyfikacja artykułu:2 godziny temu

Netflix przypomniał sobie, że Polska to bardzo nowoczesny kraj w kwestii płatności. Nie musimy już używać przedpotopowych metod.

BLIK jest ciekawym przykładem tego, jak nowoczesne rozwiązania płatnicze mogą rozwijać się poza największymi rynkami technologicznymi. Bo naprawdę, czasami sobie nie zdajemy z tego sprawy, ale Polska jest bardzo nowoczesnym krajem w kwestii płatności. Na tym tle Stany Zjednoczone wypadają jak jaskiniowcy. Rynek jest tam bardziej rozdrobniony, a karty i tradycyjne przelewy nadal odgrywają dużą rolę. No i dlatego często nie mamy BLIKa w zagranicznych serwisach. Ale Netflix się w końcu ogarnął.

Za subskrypcję Netflixa można już płacić nie tylko kartą. Do dostępnych metod dołączył BLIK w wariancie płatności powtarzalnych. Dzięki temu użytkownik może opłacać abonament bez konieczności podawania danych karty płatniczej przy konfiguracji tej metody. Konfiguracja zaczyna się od wybrania BLIKA jako metody płatności podczas aktywacji subskrypcji lub zmiany sposobu rozliczania konta. Następnie użytkownik podaje sześciocyfrowy kod wygenerowany w aplikacji bankowej i potwierdza operację.

No i to zdecydowanie zmiana na lepsze. Nowa opcja może przypaść do gustu osobom, które nie chcą podpinać karty do kolejnych serwisów internetowych. BLIK pozwala skonfigurować płatność z wykorzystaniem aplikacji bankowej, a późniejsze rozliczenia odbywają się automatycznie. Więc to nie takie jednorazowe opłacanie, tylko normalna subskrypcja z naszego konta. Tylko, że bez karty. A to naprawdę spora zmiana dla Polaków – popularność BLIKA potwierdzają dane. Według operatora w pierwszej połowie 2026 roku za pomocą tego systemu zrealizowano 3,6 mln transakcji o łącznej wartości 166 mln zł.

Zobacz też:
Netflix nie interesuje się już kinem, to przeszłość.
BLIK zablokuje transakcje w nielegalnych serwisach.
Xbox to nie Netflix. Podwyżki ich prawie wykończyły.

Oceń ten post