• Ostatnia modyfikacja artykułu:1 dzień temu

#autoreklama

Valve potwierdziło ceny oraz szczegóły dotyczące premiery Steam Machine, czyli swojego nowego mini PC z SteamOS.

System będzie oferowany w czterech konfiguracjach z cenami zaczynającymi się od 4389 zł za model 512 GB i sięgającymi 6048 zł za zestaw 2 TB ze Steam Controllerem.

To nie będzie standardowy start przedsprzedaży. Valve informuje, że użytkownicy mogą zapisywać się na listę do 25 czerwca do godziny 10:00 czasu PT.

Następnie lista zostanie zamknięta, a kolejność zostanie wylosowana. Użytkownicy wybrani do kolejki rezerwacyjnej otrzymają wiadomość e-mail z możliwością dokonania zakupu.

Valve podaje, że wiadomości e-mail z możliwością zakupu zaczną być wysyłane w tygodniu rozpoczynającym się 29 czerwca.

Klienci będą mieli 72 godziny na sfinalizowanie zakupu, zanim rezerwacja zostanie anulowana.

Firma przewiduje, że wiadomości będą wysyłane przez pozostałą część roku, więc dostępność będzie zależeć od pozycji każdego użytkownika w kolejce.

Można też oczywiście nie czekać i pójść w stronę gotowego PC z podobną wydajnością, jak Actina CUBE.

Steam Machine wykorzystuje częściowo niestandardowy procesor AMD Zen 4 z 6 rdzeniami, 12 wątkami i niskim TDP.

Układ graficzny to zminiaturyzowana konstrukcja RDNA 3 z 28 jednostkami obliczeniowymi, maksymalnym stabilnym taktowaniem wynoszącym 2,45 GHz oraz 8 GB pamięci GDDR6.

System wyposażony jest również w 16 GB pamięci DDR5, Wi-Fi 6E, Bluetooth 5.3, Gigabit Ethernet, DisplayPort 1.4, HDMI 2.0, jeden port USB-C i cztery porty USB-A.

W porównaniu z testowanym ostatnio Actina CUBE Steam Machine nie zachwyca specyfikacjami na papierze.

Komputer od Actiny w cenie 4 568 zł oferuje podobnie 6-rdzeniowego Ryzena 8400F z praktycznie dwa razy większym budżetem energetycznym, pełnoprawnego Radeona RX 7600 z 8 GB GDDR6, 16 GB pamięci RAM DDR5 w dwóch kościach oraz 1TB dysk SSD.

Oznacza to, że Actina Cube oferuje więcej mocy, podobną stabilność systemu i możliwość napraw oraz ulepszeń w takiej samej cenie co najtańsza wersja Steam Machine.

Valve skupił się na optymalizacji pod grę na telewizorze i kompaktowym rozmiarze komputera, co wymusiło nietypowe komponenty, ograniczając przy tym siłą rzeczy potencjalną wydajność.

Firma postrzega to urządzenie jako przedłużenie komputera gamingowego, a nie konsolę.

W przyszłości może służyć w końcu jako streamer, który odbierze obraz z wydajnego PC w innym pokoju.

System SteamOS 3.8, który pojawił się na premierę Steam Machine, pozwala wszystkim użytkownikom na uruchamianie swojego kodu na ich własnym salonowym komputerze, aczkolwiek Valve zaznacza, że na ten moment wspierane są wyłącznie układy graficzne AMD.

Tak szybki rozwój oprogramowania Proton wraz z popularyzacją Steam Machine jest przy dobrym prognostykiem dla grających na Linuxie.

Oczywiste ograniczenia ze strony anti-cheatów są jeszcze do pokonania, ale ich przełamanie wydaje się być kwestią czasu.

Im więcej osób przesiądzie się na Linuxa, tym większa będzie motywacja do poprawiania jego działania z grami. Już dziś sporo problemów z opóźnieniami jest rozwiązanych.

Sam Steam Machine wydaje się być sprzętem skierowanym do fanów Valve, a właściwie jego filozofii. W obecnym stanie rynku PC jego wysoka cena przy tym nie odbiega jakoś bardzo od normy.

To wszystko wydaje się być też lekkim pstryczkiem w nos establishmentu, skomponowanego od lat w dużej mierze z Microsoft, NVIDIA i Intel. Steam Deck był tego przedsmakiem.

Zamknięte podejście liderów do systemów i jednoczesna otwartość AMD na Linuxa zaowocowało powstaniem pierwszego takiego komputera na bazie komponentów od Czerwonych.

Może nie najmocniejszych, ale wystarczających do grania w popularne gry na przyjemnych dla oka ustawieniach graficznych.

A Wy, czailiście się na Steam Machine?

Oceń ten post