Coraz więcej sygnałów sugeruje, że Apple ma już wytypowanego kandydata na następcę Tima Cooka. Kim jest nowy szef Apple?
Obecny dyrektor generalny Apple kieruje firmą od 2011 roku, a w listopadzie skończył 65 lat. Choć nic nie zapowiada jego szybkiego odejścia, Cook jest dziś najstarszym CEO w historii spółki, a kwestia sukcesji staje się coraz bardziej aktualna. Firma jest nowoczesna i musi taka pozostać. A Tim Cook nie jest Jobsem, żeby jego pozycja była niepodważalna.
Nieoficjalnym faworytem do przejęcia sterów jest John Ternus, pełniący funkcję starszego wiceprezesa odpowiedzialnego za inżynierię sprzętową. Apple od lat systematycznie poszerza zakres jego obowiązków, a w ostatnim czasie coraz częściej wystawia go na pierwszy plan. Pod koniec ubiegłego roku Ternus otrzymał kolejne, nieoficjalne zadania. Został zaangażowany w zarządzanie zespołami projektowymi, obejmując nadzór nie tylko nad projektowaniem sprzętu, ale również nad pracami związanymi z oprogramowaniem. To obszar o strategicznym znaczeniu, zwykle zarezerwowany dla ścisłego kierownictwa firmy.
Choć nowy zakres odpowiedzialności Ternusa nie został oficjalnie ogłoszony i nie wiązał się ze zmianą stanowiska, wszystko wskazuje na świadome działanie Cooka. Celem ma być stopniowe przygotowanie potencjalnego następcy do przejęcia pełnej kontroli nad firmą. Przy czym sama zmiana na stanowisku CEO ma nastąpić najwcześniej w 2027 roku.
Co do Ternusa, to sprawa jest chyba przesądzona. W ostatnich latach podobną rolę pełnili wyłącznie najważniejsi menedżerowie Apple’a. Czyli sam Tim Cook, Jony Ive oraz Jeff Williams, który zakończył karierę pod koniec 2025 roku.
Zobacz też:
AirTag 2 oficjalnie – Apple prezentuje nowość!
Jeff Bezos rozda majątek na cele charytatywne.
Apple znowu wygrało w smartfony w 2025 roku.