• Ostatnia modyfikacja artykułu:9 godzin temu

Komisja Europejska szykuje ruch, który może wyraźnie zmienić sposób funkcjonowania ChatGPT. Robi się naprawdę ciekawie.

W 2025 roku ChatGPT przekroczył w Europie poziom 120 milionów aktywnych użytkowników, znacznie przewyższając próg 45 milionów określony w przepisach. To automatycznie plasuje go w gronie największych graczy cyfrowych – obok firm uznawanych za kluczowe dla funkcjonowania współczesnego internetu. Tylko czym względem przepisów jest ChatGPT? To wcale nie takie proste. KE twierdzi jednak, że traktować należy go tak samo jak wyszukiwarki.

Dla OpenAI oznaczałoby to konieczność dostosowania się do szeregu nowych wymogów. W grę wchodzi m.in. większa transparentność działania algorytmów, zmiany w moderacji treści oraz dokładniejsze regulacje dotyczące systemów rekomendacyjnych. Szczególne zainteresowanie regulatorów budzi kwestia reklam. Ich testowe wdrożenia w ChatGPT już teraz wywołują pytania o potencjalne nadużycia i wpływ na użytkowników.

Nowe regulacje wykraczają jednak poza kwestie nielegalnych treści. Digital Services Act nakłada na platformy obowiązek analizowania wpływu ich usług na użytkowników – od zdrowia psychicznego, przez debatę publiczną, aż po dostęp do wiarygodnych informacji. Dane ujawnione przez OpenAI pokazują, że choć problem dotyczy niewielkiej części użytkowników, to jednak regularnie pojawiają się rozmowy zawierające sygnały poważnych kryzysów psychicznych, w tym także wątki związane z myślami samobójczymi.

To z kolei oznacza rosnącą odpowiedzialność po stronie twórców systemu. W przypadku niedostosowania się do nowych zasad konsekwencje mogą być dotkliwe – Unia Europejska wielokrotnie udowadniała już, że nie waha się nakładać wysokich kar finansowych. Takich naprawdę wysokich.

Zobacz też:
ChatGPT stworzył szczepionkę na raka. No, prawie.
Google może zostać ukarane przez Komisję Europejską.
Sztuczna inteligencja jednak zabiera nam pracę.

Oceń ten post