• Ostatnia modyfikacja artykułu:1 godzinę temu

Tego jeszcze nie grali. Github musi być podłączony pod kroplówkę, zapewnianą przez konkurencję – Amazona.

Jeszcze kilka lat temu trudno byłoby sobie wyobrazić, że Microsoft będzie musiał korzystać z infrastruktury swojego największego konkurenta. Tymczasem gwałtowny rozwój narzędzi opartych na sztucznej inteligencji sprawił, że możliwości własnej chmury Azure przestały wystarczać do obsługi części usług firmy. W efekcie gigant z Redmond zdecydował się sięgnąć po wsparcie Amazon Web Services.

Według najnowszych informacji dodatkowe zasoby AWS mają pomóc w obsłudze GitHuba, który mierzy się z bezprecedensowym wzrostem obciążenia. To dość symboliczna sytuacja – Microsoft od lat inwestuje ogromne środki w rozwój Azure, a mimo to został zmuszony do skorzystania z infrastruktury lidera rynku chmurowego. Niby konkurencja, ale przepaść jest wciąż olbrzymia.

A dlaczego GitHub nagle ma takie kłopoty? Dużą rolę odegrał tutaj Copilot, który wprowadził AI bezpośrednio do codziennej pracy deweloperów. Jednocześnie rynek zalały kolejne narzędzia automatyzujące pisanie kodu. Programiści zaczęli tworzyć więcej projektów, częściej korzystać z repozytoriów i intensywniej wykorzystywać zasoby platformy. Skala wzrostu okazała się znacznie większa, niż przewidywały wcześniejsze prognozy Microsoftu.

Jesienią 2025 roku GitHub rozpoczął szeroko zakrojoną rozbudowę zaplecza technicznego. Zakładano wtedy nawet dziesięciokrotne zwiększenie dostępnych zasobów. Bardzo szybko okazało się jednak, że rynek rozwija się jeszcze szybciej. Według informacji ujawnionych przez media już na początku 2026 roku pojawiły się szacunki sugerujące potrzebę zwiększenia mocy obliczeniowej nawet trzydziestokrotnie względem wcześniejszych planów.

Zobacz też:
GitHub CoPilot dodawał reklamy do kodu użytkowników.
Unia Europejska chce pożegnać Google i Amazona.
NVIDIA i Microsoft chcą budować elektrownie jądrowe.

Oceń ten post