• Ostatnia modyfikacja artykułu:3 godziny temu

Netflix szykuje dla polskich użytkowników nowy, tańszy abonament z reklamami. No i z pewnymi jeszcze ograniczeniami.

Gotowi na tańszego Netflixa? Plan Basic with Ads ma wyświetlać średnio od 4 do 5 minut reklam na godzinę oglądania. Dla osób przyzwyczajonych do streamingu bez przerw może to być spora zmiana. Reklamy będą trwały od 15 do 30 sekund i – co ważne – nie będzie możliwości ich pominięcia. Spoty reklamowe pojawią się zarówno przed rozpoczęciem materiału, jak i w trakcie seansu.

Według zapowiedzi nowy abonament ma trafić do Polski w 2027 roku. Informację ogłoszono podczas wydarzenia Upfront, gdzie Netflix potwierdził rozszerzenie planu reklamowego o kolejne 15 rynków, w tym właśnie Polskę. Według dotychczasowych informacji miesięczna cena planu z reklamami ma wynosić 19,99 zł. Byłby to najtańszy wariant w ofercie platformy, choć warto zaznaczyć, że sam Netflix jeszcze oficjalnie nie potwierdził tej kwoty.

Nowa opcja ma przede wszystkim zatrzymać część użytkowników rezygnujących z subskrypcji z powodu rosnących cen. Obecnie podstawowy plan kosztuje 37 zł miesięcznie, Standard 55 zł, a Premium 75 zł. Dodatkowo trzeba dopłacić 16 zł za osobę spoza gospodarstwa domowego, która również ma korzystać z konta.

Najtańszy abonament będzie wiązał się nie tylko z obecnością reklam. Użytkownicy stracą również możliwość pobierania filmów i seriali do oglądania offline. Do tego dochodzą ograniczenia licencyjne – około 5-10 proc. katalogu może być niedostępne w planie reklamowym. Netflix obniży także jakość obrazu do maksymalnie 720p, czyli HD. Jak na 20 złotych za miesiąc, oferta wypada wręcz fatalnie na tle konkurencji.

Zobacz też:
Netflix otwiera w Polsce 200 nowych etatów.
Warner Bros Discovery odrzuca ofertę Paramount.
HBO Max zablokuje dzielenie się hasłem, było za fajnie.

Oceń ten post