Lubicie robić zdjęcia i poszukujecie budżetowego smartfona? Podpowiadamy jaki telefon z dobrym aparatem do 1500 zł wybrać.
Spis treści
Czy da się znaleźć smartfon do 1500 zł z dobrym aparatem?

Zacznijmy od najważniejszej kwestii – czy 1500 złotych to w ogóle sensowny budżet na telefon z dobrym aparatem? Odpowiedź na to pytanie brzmi oczywiście „jak najbardziej tak!”. Technologia dość mocno poszła do przodu. Aparaty w budżetowych telefonach przypominają teraz te, które kilka lat temu widzieliśmy w najlepszych flagowcach. A robiły one przecież bardzo ładne zdjęcia!
Oczywiście, nie każdy telefon będzie nadawał się idealnie do robienia zdjęć. W przypadku budżetowych modeli ciężko znaleźć taki, który sprawdzi się idealnie w każdym zadaniu. Niektórzy producenci premiują raczej wydajność w grach a jeszcze inni stawiają na dobry ekran i pojemny akumulator.
Smartfon do 1500 zł z najlepszym aparatem – czym się kierować?

Oczywiście, wybierając telefon do 1500 zł z dobrym aparatem w szczególności musimy zwrócić uwagę na obiektywy oraz matrycę. Najważniejsze będą dla nas 3 parametry – wielkość matrycy, liczba megapikseli oraz przesłona.
Pamiętajcie jednak, że same megapiksele nie odpowiadają wcale za to, że zdjęcie będzie idealne. Największą rolę pełni tutaj właśnie wielkość matrycy – im większa tym łatwiej będzie doświetlić nam wszystkie piksele. Przysłona odpowiada z kolei za to, ile światła wpadnie do obiektywu.
Kolejno zwróćmy uwagę na liczbę aparatów – dość dobrym standardem będą 3 – główny, tele oraz makro. Chociaż jest to rzadko spotykane w tym segmencie cenowym to być może uda się wybrać również model z OIS, czyli optyczną stabilizacją obrazu.
Sprawdź: Smartfon z dobrym aparatem – na jakie parametry zwrócić uwagę?
Telefony z najlepszym aparatem do 1500 zł – Ranking 2026
Nothing Phone 3A 5G

Nothing Phone 3A 5G to smartfon, który wyróżnia się nie tylko przezroczystą obudową, ale też dopracowanym wyświetlaczem AMOLED o przekątnej 6,77 cala. Obsługuje HDR10+ i oferuje jasność sięgającą nawet 3000 nitów, co sprawia, że treści są czytelne nawet w pełnym słońcu. No i dobra, zacznijmy w sumie od tego – telefon wygląda rewelacyjnie i nowocześnie. Odświeżanie 120 Hz zapewnia płynność animacji, a kontrast 1 000 000:1 gwarantuje głęboką czerń i żywe kolory. Całość chroni Panda Glass, a interfejs Glyph z efektami świetlnymi daje dodatkowy wymiar personalizacji.
Za wydajność odpowiada Snapdragon 7s Gen 3, wspierany przez 8 GB RAM, co w połączeniu z Nothing OS 3 oferuje czystą i responsywną obsługę. Smartfon nie obsługuje kart microSD, ale 128 GB pamięci wbudowanej powinno wystarczyć większości użytkowników. Potrójny aparat z główną matrycą 50 MP radzi sobie dobrze zarówno w standardowych, jak i szerokokątnych ujęciach, a zaawansowane algorytmy AI wspomagają przetwarzanie obrazu. Bateria 5000 mAh z szybkim ładowaniem 50 W pozwala na intensywne korzystanie przez cały dzień, a efektowne podświetlenie Glyph potrafi pulsować w rytm muzyki.
HONOR 400

HONOR 400 to jeden z tych telefonów, które robią ogromne wrażenie aparatem. Główna matryca 200 MP z dużym sensorem, OIS i mocnym wsparciem AI rzeczywiście pozwala uzyskać bardzo szczegółowe zdjęcia, zwłaszcza w dobrym świetle. Jak dla mnie największym plusem jest tu uniwersalność – aparat radzi sobie zarówno z krajobrazami, portretami, jak i nocnymi ujęciami, a 50-megapikselowe selfie to rzadkość w tej cenie. Zoom cyfrowy wspierany algorytmami też wypada solidnie, choć oczywiście nie zastąpi prawdziwego teleobiektywu.
Poza fotografią HONOR 400 jest po prostu bardzo kompletnym smartfonem. Jasny ekran AMOLED 120 Hz, Snapdragon 7 Gen 3 i duża bateria 5300 mAh sprawiają, że to sprzęt wygodny na co dzień. Moim zdaniem to jedna z ciekawszych propozycji dla osób, które chcą dobrego aparatu, ale nie chcą iść w wyraźne kompromisy w wydajności czy czasie pracy. Trzeba tylko pamiętać, że ogromna liczba funkcji AI to bardziej dodatek niż realna rewolucja w codziennym robieniu zdjęć. Faktycznie kończy się na jednym trybie, a profesjonaliści i tak ustawiają parametry manualnie.
OnePlus Nord 5 5G

OnePlus Nord 5 podchodzi do tematu fotografii w bardziej klasyczny sposób. Zamiast bić rekordy megapikseli, stawia na dopracowane 50-megapikselowe aparaty z przodu i z tyłu. Moim zdaniem to rozsądne podejście. Zdjęcia nocne wypadają naturalnie, z dobrą kontrolą szumów, a wideo 4K 60 kl./s prezentuje wysoki poziom stabilności i szczegółowości. To telefon, który raczej nie zaskoczy efektami AI, ale daje przewidywalne i powtarzalne rezultaty. A to ważna rzecz dla fotografów.
W praktyce Nord 5 to jednak coś więcej niż tylko aparat. Snapdragon 8s Gen 3, ekran AMOLED 144 Hz i szybkie ładowanie 80 W sprawiają, że jest to jeden z najszybszych modeli w tym zestawieniu. Według mnie to idealna opcja dla osób, które chcą dobrego aparatu bez kombinowania. Ale jednocześnie oczekują topowej płynności systemu i dużej mocy do gier czy multimediów.
Sprawdź też: Smartfon do selfie – najlepsze telefony z dobrym przednim aparatem.
OPPO Reno 14

OPPO Reno 14 wyróżnia się przede wszystkim stylem i podejściem do fotografii nocnej. Producent mocno akcentuje jasną lampę błyskową i duży sensor, co faktycznie przekłada się na czytelne, jasne zdjęcia po zmroku. Jak dla mnie Reno 14 najlepiej sprawdza się w zdjęciach ludzi i scen miejskich nocą. Portrety i zdjęcia z imprez wychodzą bardzo efektownie, bez agresywnego przetwarzania.
Trochę słabiej wypada wydajność, bo Snapdragon 6 Gen 1 to raczej średnia półka, ale w codziennym użytkowaniu nie jest to dużym problemem. Ekran AMOLED 120 Hz i dopracowane funkcje wideo, w tym Motion Photo z nagrań 4K, sprawiają, że to ciekawa propozycja dla osób, które często robią zdjęcia i filmy. No ale niekoniecznie grają w wymagające gry. Moim zdaniem to smartfon bardziej lifestyle’owy niż stricte technologiczny.
Motorola Moto G86 Power

Motorola Moto G86 Power 5G to model, który stawia na solidność i długie działanie, ale aparat też ma tu sporo do powiedzenia. Inaczej nie zamieściłbym go w tym rankingu, prawda? Główna matryca 50 MP Sony LYTIA 600 z OIS radzi sobie dobrze zarówno w dzień, jak i w nocy, oferując naturalne kolory i dobrą ostrość. Według mnie to jeden z bardziej przewidywalnych aparatów w tym segmencie – bez fajerwerków, ale też bez rozczarowań. Na plus trzeba zapisać sensowne selfie 32 MP i przyzwoite wideo 4K.
Całość uzupełnia ogromna bateria 6720 mAh, ekran P-OLED 120 Hz i bardzo solidna odporność IP68/69. Jak dla mnie to propozycja dla osób, które chcą dobrego aparatu, ale jeszcze bardziej cenią sobie czas pracy, wytrzymałość i spokój ducha na co dzień. Motorola nie próbuje udawać flagowca foto, ale oferuje bardzo zbalansowany zestaw w rozsądnej cenie.
Zobacz też:
Megapiksele w aparacie w telefonie – ilu tak naprawdę potrzebujemy?
Składany smartfon – czy warto go kupić? Jaki model wybrać?
#materiałreklamowy