• Ostatnia modyfikacja artykułu:5 godzin temu

Unia Europejska stawia na większą technologiczną niezależność od USA. Na pierwszy ogień idzie wojskowość i wymiana informacji.

Państwa Europy podjęły działania zmierzające do stworzenia własnej, bezpiecznej platformy informatycznej służącej do wymiany danych wojskowych, która funkcjonowałaby bez udziału Stanów Zjednoczonych. To kolejny sygnał, że Unia Europejska coraz poważniej traktuje temat autonomii technologicznej w obszarze obronności. Plany zajęcia Grenlandii przez sojusznika chyba trochę wystraszyły wojskowych.

Jak informuje EurActiv, plan zakłada stworzenie wspólnego środowiska umożliwiającego bezpieczne przetwarzanie i udostępnianie wrażliwych informacji wojskowych pomiędzy krajami członkowskimi. Kluczowym celem jest ograniczenie ryzyka związanego z wykorzystywaniem zagranicznych centrów danych i technologii, nad którymi Europa nie ma pełnej kontroli.

Przez lata państwa Unii samodzielnie decydowały o wyborze dostawców systemów informatycznych, kierując się własnymi potrzebami i interesami narodowymi. W praktyce doprowadziło to do braku kompatybilności między systemami oraz trudności w ich integracji. Coraz częściej wskazywano też, że uzależnienie od rozwiązań rozwijanych poza Europą stanowi potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa.

Odpowiedzią na te problemy ma być projekt Europejskiego Obszaru Danych Sztucznej Inteligencji w Obronie, znany jako DAIDS. Z dokumentów Europejskiej Agencji Obrony wynika, że platforma ma umożliwić bezpieczną wymianę poufnych danych między instytucjami wojskowymi państw UE. Opierając się wyłącznie na europejskich standardach i infrastrukturze.

Unia Europejska coraz poważniej analizuje również możliwość stworzenia własnej sieci satelitów rozpoznawczych. Impuls do przyspieszenia tych prac pojawił się w 2025 roku, gdy w Brukseli zaczęto otwarcie mówić o niepewności związanej z długoterminowym zaangażowaniem USA w bezpieczeństwo Europy.

Zobacz też:
Unia Europejska rewiduję kluczową strategię.
TikTok w USA zbiera więcej danych niż w Chinach.
Jedziecie do USA? Zróbcie porządek w social mediach.

Oceń ten post