• Ostatnia modyfikacja artykułu:3 godziny temu

Valve znowu szykuje świetną rzecz dla graczy. Pracują nad narzędziem diagnostycznym analizującym wydajność poszczególnych gier.

Valve rozpoczęło testy nowego mechanizmu, który ma pomóc w gromadzeniu informacji o tym, jak gry radzą sobie na różnych konfiguracjach sprzętowych. Z udostępnionych szczegółów wynika, że użytkownicy Steama mogą teraz dołączać do swoich recenzji dane dotyczące komputera, na którym uruchamiali dany tytuł. Oprócz specyfikacji sprzętowej pojawiła się także opcja przesyłania anonimowych informacji o liczbie generowanych klatek na sekundę.

W praktyce oznacza to, że czytelnicy opinii zobaczą nie tylko ocenę gry, lecz także informacje o tym, na jakim zestawie działała ona płynnie lub sprawiała problemy. To może znacząco ułatwić ocenę, czy ewentualne spadki wydajności wynikają z konkretnego podzespołu, czy są problemem o szerszym zasięgu.

Steam od lat publikuje comiesięczne raporty dotyczące używanego przez graczy sprzętu i oprogramowania. Jeżeli do tych statystyk dołączą rzeczywiste dane o wydajności konkretnych tytułów, platforma może stać się jeszcze cenniejszym źródłem informacji. Zarówno dla twórców, jak i dla osób planujących zakup nowych gier.

Oczywiście, jak na razie to beta. A skoro tak, to pojawiają się błędy. Zdarza się, że klient błędnie rozpoznaje środowisko działania – myli aplikację z przeglądarką – albo wskazuje zintegrowany układ graficzny zamiast dedykowanej karty. Ale od tego jest wersja beta, żeby nie wszystko działało jeszcze idealnie. Pozostaje pytanie, w jaki sposób Valve wykorzysta zgromadzone dane. Niewykluczone, że posłużą one do lepszego określania kompatybilności gier z różnymi konfiguracjami i lepszymi rekomendacjami.

Zobacz też:
Epic Games Store rozdaje, a Steam na tym zarabia.
Valve pokazuje jak dobrze zarządzać firmą.
Steam Machine będzie jednak bardzo drogą konsolą?

Oceń ten post