• Ostatnia modyfikacja artykułu:8 minut temu

Samsung dosłownie uniknął ogromnego kryzysu na ostatniej prostej. A mógł być największy strajk w historii firmy.

Protest miał ruszyć 21 maja i potrwać aż do 7 czerwca. Obejmowałby najważniejsze fabryki odpowiedzialne za produkcję pamięci oraz układów logicznych, czyli segmenty kluczowe dla całego rynku elektroniki i AI. Sednem konfliktu okazały się premie związane z rekordowymi wynikami finansowymi działu pamięci.

Pracownicy domagali się, aby 15% rocznego zysku operacyjnego firmy zostało przeznaczone na bonusy. Chcieli również usunięcia limitu, który obecnie ogranicza premie do maksymalnie połowy rocznego wynagrodzenia. Samsung nie zgadzał się jednak z tymi oczekiwaniami, tłumacząc, że poszczególne działy firmy znajdują się dziś w zupełnie innej sytuacji finansowej.

Segment pamięci korzysta obecnie na gigantycznym boomie związanym ze sztuczną inteligencją. Ale dział foundry i układów logicznych nadal zmaga się z problemami oraz niższą rentownością. Według ujawnionych informacji część pracowników działu pamięci mogła liczyć na premie sięgające nawet 607% wynagrodzenia, podczas gdy osoby z innych segmentów otrzymywały bonusy na poziomie około 50% pensji. To właśnie te różnice miały mocno podgrzać nastroje wewnątrz firmy.

Jeszcze przed osiągnięciem porozumienia Samsung przygotowywał się na możliwe ograniczenia produkcji w swoich fabrykach. Firma miała nawet uzyskać sądowe nakazy mające zminimalizować wpływ protestu na funkcjonowanie zakładów. Eksperci ostrzegali jednak, że dłuższy strajk mógłby mocno zachwiać globalnym łańcuchem dostaw półprzewodników, szczególnie w momencie rekordowego zapotrzebowania na pamięci DRAM i NAND wykorzystywane w systemach AI.

Choć związek zawodowy zdecydował się zawiesić protest, sytuacja wciąż pozostaje daleka od pełnej stabilizacji. Wypracowane porozumienie musi jeszcze zostać zaakceptowane przez pracowników w głosowaniu zaplanowanym na najbliższe dni.

Zobacz też:
Samsung wykorzysta technologię przyszłości w S27 Ultra.
AI zmienia się w marksistę pod wpływem wyzysku.
Samsung ma problem – pracownicy grożą strajkiem.

Oceń ten post