• Ostatnia modyfikacja artykułu:5 godzin temu

vivo, Oppo oraz OnePlus zapowiadają wzrost cen części swoich smartfonów. Wiecie co mówią, tanio to już było, a czas na zakupy był wczoraj.

Sytuacja na rynku półprzewodników od dłuższego czasu pozostaje napięta. Jednym z czynników jest dynamiczny rozwój technologii związanych ze sztuczną inteligencją. Duże firmy inwestują w centra danych i infrastrukturę obliczeniową, co zwiększa zapotrzebowanie na chipy. W praktyce oznacza to większą konkurencję o dostęp do tych samych podzespołów między producentami elektroniki użytkowej.

Głównym powodem podwyżek są więc rosnące koszty produkcji. Producenci wskazują przede wszystkim na drożejące pamięci oraz układy półprzewodnikowe, które należą do najdroższych komponentów nowoczesnych smartfonów. Wzrost ich cen bezpośrednio wpływa na koszt wytworzenia urządzeń, a w efekcie – na ceny końcowe.

Z informacji przekazanych przez vivo oraz markę iQOO wynika, że aktualizacja cen zacznie obowiązywać od dzisiaj. Co ciekawe, na razie smartfony drożeją tylko w Chinach. To właśnie tam producenci często testują nowe strategie cenowe lub wprowadzają pierwsze korekty. Oppo i OnePlus już teraz zdecydowały się na podniesienie cen części oferty, natomiast vivo i iQOO planują podobne ruchy w najbliższych dniach.

Nie jest jeszcze jasne, czy zmiany obejmą także inne regiony. Historia pokazuje jednak, że korekty cen w Chinach nierzadko przekładają się z czasem na rynki zagraniczne, w tym Europę. Dlatego część analityków zakłada, że podobny scenariusz może powtórzyć się również tym razem. Na ten moment producenci nie ujawnili, które dokładnie modele zdrożeją ani o ile wzrosną ceny. Wiele zależy od dalszego rozwoju sytuacji na rynku komponentów.

Zobacz też:
vivo prezentuje modele X300 i X300 Pro.
Apple pozywa Oppo za szpiegostwo korporacyjne.
OnePlus ma coraz ciężej –  nad marką wiszą czarne chmury.

Oceń ten post