• Ostatnia modyfikacja artykułu:9 godzin temu

Facebook i Instagram zmienią się w platformy zakupowe. Social e-commerce to już nie tylko luźny koncept a realny scenariusz.

Meta szykuje kolejne zmiany w swoich serwisach i wszystko wskazuje na to, że liczba treści sprzedażowych jeszcze wzrośnie. Firma chce wbudować funkcje zakupowe bezpośrednio w posty i materiały wideo na Facebooku oraz Instagramie. Na start rozwiązanie będzie dostępne w ograniczonym zakresie. Wśród pierwszych partnerów znajdą się m.in. Amazon, a w dalszej kolejności dołączą także Temu i eBay. Oznacza to, że katalog produktów będzie stopniowo rozszerzany, ale początkowo nie wszyscy twórcy otrzymają pełny dostęp do funkcji.

Na Facebooku nowe funkcje mają opierać się na integracji z partnerami zewnętrznymi. Twórcy będą mogli podłączać konta afiliacyjne i oznaczać produkty bezpośrednio w postach oraz krótkich materiałach wideo, takich jak Reels. Link przestanie być ukryty w opisie czy komentarzach i pojawi się jako element możliwy do kliknięcia bezpośrednio na ekranie.

Nieco inaczej rozwiązano to na Instagramie. Tam twórcy mają otrzymać większą swobodę w dodawaniu linków. W jednym materiale wideo będzie można umieścić nawet kilkadziesiąt produktów, co pozwoli tworzyć bardziej rozbudowane treści zakupowe. Dodatkowo możliwe będzie korzystanie z własnych linków afiliacyjnych, bez tak ścisłych ograniczeń jak w przypadku Facebooka.

Warunkiem pozostaje jednak wcześniejsze dodanie produktów do katalogu handlowego Mety. Dzięki temu firma zachowuje kontrolę nad ofertą i może zarządzać całym procesem sprzedaży w obrębie platformy. Na razie wdrożenie będzie stopniowe i ograniczone, ale kierunek zmian jest jasny. Media społecznościowe coraz mocniej skręcają w stronę tzw. social e-commerce. To bazarek wynaleziony na nowo.

Zobacz też:
Facebook chce wskrzeszać konta zmarłych.
Google przedłuży czas instalacji na Androidzie do 24 godzin.
Meta jednak nie rezygnuje z Metaverse.

Oceń ten post