• Ostatnia modyfikacja artykułu:8 godzin temu

Nawet Apple ulega kiedyś presji konkurencji. Nowy iPhone otrzyma w końcu matrycę z trzycyfrowymi megapikselami?

Apple od lat nie uczestniczy w wyścigu na megapiksele, dlatego iPhone 17 Pro Max nadal korzysta z aparatu 48 Mpix zamiast sięgać po 200 Mpix. Niewykluczone jednak, że w kolejnych generacjach podejście firmy ulegnie zmianie i producent zacznie konkurować również samą specyfikacją. Z najnowszych doniesień wynika, że Apple analizuje wdrożenie sensora 200 Mpix w przyszłych iPhone’ach.

Według przecieków z łańcucha dostaw firma testuje duży sensor o rozdzielczości 200 Mpix, który mógłby pełnić rolę głównego aparatu. Mowa o matrycy o przekątnej około 1/1.12 cala, czyli wyraźnie większej niż w obecnych iPhone’ach. Taka zmiana mogłaby przełożyć się na większą ilość detali oraz potencjalnie lepsze zdjęcia w trudnych warunkach oświetleniowych, choć kluczowe pozostaje oprogramowanie i przetwarzanie obrazu.

W spekulacjach pojawia się również możliwa współpraca z Sony. Apple miałoby testować sensor LYT-901, który trafi także do innych flagowych smartfonów, w tym np. Oppo Find X9 Ultra. Taki ruch nie byłby zaskoczeniem, bo Apple od lat korzysta z matryc Sony, a różnice względem konkurencji zwykle wynikają z własnych algorytmów przetwarzania obrazu.

Na ten moment nie ma oficjalnej daty wprowadzenia takiego rozwiązania. Źródła sugerują jednak, że aparat 200 Mpix mógłby pojawić się dopiero w modelach planowanych na 2027 rok. No i na pewno otrzyma go iPhone w wersji Pro, a nie takie zwykły model. W końcu w przypadku Apple będzie to rozwiązanie mocno premium.

Zobacz też:
Megapiksele w aparacie w telefonie – ilu tak naprawdę potrzebujemy?
iPhone 17E oficjalnie – było na co czekać?
MacBook Neo zaskakuje – Apple oszalało?

Oceń ten post