• Ostatnia modyfikacja artykułu:7 godzin temu

Europa chce uniezależnić się od USA w kwestii technologicznej. Projekt KDE otrzymał konkretne dofinansowanie.

W europejskich instytucjach coraz częściej pojawiają się pytania o bezpieczeństwo administracji publicznej w sytuacji potencjalnych ograniczeń dostępu do usług amerykańskich firm technologicznych. Temat cyfrowej suwerenności przestaje być teoretyczną debatą – zaczynają pojawiać się konkretne inwestycje i długoterminowe projekty.

Jeszcze niedawno informacje o rozwoju desktopowego Linuksa traktowano głównie jako temat dla entuzjastów open source. Dziś sytuacja wygląda już zupełnie inaczej. Projekt KDE otrzymał ponad 1,28 mln euro wsparcia od niemieckiego Sovereign Tech Fund. To wyraźny sygnał, że Europa coraz poważniej podchodzi do kwestii własnej infrastruktury cyfrowej i uniezależnienia się od zagranicznych technologii.

Nowy system rozwijany wcześniej pod nazwą Project Banana nie ma być kolejną typową dystrybucją Linuksa. Twórcy chcą stworzyć platformę łatwą w utrzymaniu, odporną na błędy i przygotowaną z myślą o dużych organizacjach oraz administracji publicznej. Projekt inspiruje się więc rozwiązaniami znanymi z SteamOS oraz ChromeOS. W praktyce oznacza to bezpieczniejsze aktualizacje oraz rónież możliwość szybkiego przywracania systemu po awarii.

Dla takich firm jak Microsoft czy Google obecne inwestycje mogą wydawać się niewielkie. Problem w tym, że projekty open source często rozwijają się powoli, a później zaczynają stopniowo trafiać do szkół, urzędów i instytucji publicznych. Jeszcze kilka lat temu europejskie państwa praktycznie bez dyskusji korzystały z technologii dostarczanych przez amerykańskie korporacje. Dziś coraz częściej mówi się już o własnych usługach chmurowych, europejskim oprogramowaniu i niezależnych systemach operacyjnych.

Zobacz też:
NVIDIA i Microsoft chcą budować elektrownie jądrowe.
ChatGPT idzie pod lupę Komisji Europejskiej.
mObywatel zintegruje się z Europejskim Portfelem Tożsamości.

Oceń ten post