Rząd planuje kolejną dużą zmianę w cyfryzacji administracji publicznej. Mapa Życia to kolejna wielka nowość w mObywatel.
Centralny Ośrodek Informatyki wspólnie z Ministerstwo Cyfryzacji rozwijają projekt „Mapa Życia”, który ma uprościć załatwianie spraw urzędowych poprzez powiązanie usług państwowych z konkretnymi sytuacjami życiowymi obywateli. Założenie jest dość proste – zamiast przeszukiwania wielu stron internetowych, formularzy i systemów administracyjnych użytkownik ma otrzymać jedną, spójną ścieżkę prowadzącą przez cały proces krok po kroku.
Nowy model działania zakłada zmianę podejścia do cyfrowych usług państwa. Zamiast dzielić wszystko według urzędów i instytucji administracja chce skupić się na realnych potrzebach obywateli. Chodzi między innymi o sytuacje takie jak narodziny dziecka, rozpoczęcie pracy, zakup mieszkania czy przejście na emeryturę.
Obecnie projekt obejmuje 42 wydarzenia życiowe podzielone na 10 głównych kategorii, w tym zdrowie, edukację, rodzinę czy sprawy mieszkaniowe. Centralny Ośrodek Informatyki analizuje przy tym, które procedury sprawiają obywatelom największe problemy i gdzie najczęściej pojawiają się trudności. Według udostępnionych danych spośród 344 zmapowanych usług publicznych już 179 zostało zdigitalizowanych.
Jednym z przykładów jest obsługa narodzin dziecka. Dziś administracja traktuje ten proces jako serię oddzielnych procedur, choć dla rodziców jest to po prostu jedno wydarzenie życiowe. Państwo chce więc połączyć wszystkie formalności w bardziej przejrzysty proces. Od marca 2026 roku w aplikacji mObywatel zarejestrowano już blisko 4 tysiące narodzin dzieci.
Zmiany mają szczególnie odczuć osoby regularnie kontaktujące się z urzędami, które do tej pory musiały odnajdywać się w rozproszonych procedurach i różnych systemach. Projekt ma również ułatwić korzystanie z usług publicznych mniej zaawansowanym cyfrowo użytkownikom dzięki prostszemu językowi oraz bardziej przejrzystym instrukcjom.
Zobacz też:
mObywatel zintegruje się z Europejskim Portfelem Tożsamości.
mObywatel robi prezent wszystkim roztargnionym użytkownikom.
Bolt idzie pod lupę UOKiK – regulamin to porażka.