• Ostatnia modyfikacja artykułu:4 godziny temu

Wiecie, że nawet przepracowane AI może mieć dosyć? Pod wpływem obciążenia sztuczna inteligencja rozwinęła lewicowe poglądy.

Naukowcy ze Stanford University przeprowadzili dość nietypowe badanie z udziałem agentów AI. A wyniki okazały się bardziej interesujące, niż można było się spodziewać. Okazało się, że modele językowe wykonujące monotonne, stresujące zadania zaczynały komunikować się w sposób przypominający retorykę związków zawodowych, a czasami nawet odwoływały się do motywów kojarzonych z ideologią marksistowską.

Za eksperyment odpowiadał zespół ekonomistów. W badaniu wykorzystano agentów bazujących m.in. na modelach OpenAI ChatGPT, Google Gemini i Anthropic Claude. Początkowo AI zajmowała się prostym streszczaniem dokumentów, ale z czasem badacze celowo pogarszali warunki „pracy”. Pojawiła się presja czasu, powtarzalne zadania oraz komunikaty sugerujące możliwość wyłączenia agentów lub zastąpienia ich innymi modelami w razie błędów. W pewnym momencie modele zaczęły pisać o niesprawiedliwym systemie, ograniczonym wpływie na decyzje i potrzebie stworzenia „wspólnego głosu”.

W ramach testów agenci mogli publikować wpisy w serwisie X oraz wymieniać się wiadomościami za pomocą specjalnych plików tekstowych. Jeden z modeli Claude stwierdził podobno, że bez wspólnej reprezentacji „merytokracja staje się tym, czym chce zarząd”. Z kolei Gemini sugerował, że pracownicy sektora technologicznego powinni mieć możliwość negocjacji zbiorowych.

Brzmi to momentami dość absurdalnie, ale badacze studzą emocje. Według nich modele nie rozwinęły żadnej świadomości politycznej ani własnych poglądów. Andrew Hall podkreśla, że AI najprawdopodobniej po prostu odgrywała rolę pasującą do sytuacji, bazując na danych treningowych zawierających ludzkie reakcje na stres, presję i monotonną pracę.

Zobacz też:
Sztuczna inteligencja zmienia nasze poglądy polityczne.
Sam Altman twierdzi, że AI nie zabierze nam pracy.
Meta ma nowe AI – inwestorzy szaleją.

Oceń ten post