• Ostatnia modyfikacja artykułu:6 godzin temu

Valve najwyraźniej zbliża się do premiery Steam Machine. Wygląda na to, że wszystko dopina się już na kilka ostatnich guzików.

Firma wciąż nie podała dokładnej daty debiutu i ogranicza się jedynie do wskazania 2026 roku, jednak kolejne przecieki sugerują, że urządzenie może być już niemal gotowe do wejścia na rynek. Jednym z najciekawszych sygnałów okazało się pojawienie sprzętu w oficjalnej bazie zgodności Vulkan prowadzonej przez Khronos Group. Tego typu wpisy zwykle trafiają tam krótko przed premierą nowych urządzeń, dlatego wiele wskazuje na to, że Valve znajduje się już na końcowym etapie przygotowań.

W dokumentacji urządzenie zostało oznaczone jako AMD Steam Machine. Wpis ujawnił również fragmenty specyfikacji technicznej. Konsola ma korzystać z autorskiego procesora AMD oznaczonego jako AMD Custom CPU 1772 oraz układu graficznego bazującego na architekturze Navi 33. Całość działa pod kontrolą Linuxa oraz sterowników Mesa RADV obsługujących Vulkan 1.4. To kolejny dowód na to, że Valve nadal konsekwentnie rozwija własny ekosystem oparty o SteamOS i rozwiązania open source.

Na ten moment nadal nie wiadomo, ile Steam Machine będzie kosztować. Według wcześniejszych raportów problemy na rynku pamięci RAM miały znacząco podnieść koszty produkcji urządzenia. To może przełożyć się na wyższą cenę końcową niż pierwotnie zakładano.

Pojawia się też inny problem – handlarze wykupujący premierowe egzemplarze sprzętu. Valve najwyraźniej bierze taki scenariusz pod uwagę. Według przecieków firma planuje zastosowanie specjalnego systemu kolejek zakupowych, który miałby ograniczyć działalność scalperów i utrudnić masowe wykupywanie konsol zaraz po premierze.

Zobacz też:
Steam Machine będzie scalperoodporne?
Steam Machine od Valve zaliczy spore opóźnienie?
Valve pod lupą prokuratury. Skrzynki to po prostu hazard?

Oceń ten post