Sztuczna inteligencja może w najbliższych latach mocno wpłynąć na rynek pracy. A Polska będzie na to szczególnie podatna.
Z analizy opisanej przez PAP wynika, że Polska należy do krajów szczególnie narażonych na społeczne i gospodarcze konsekwencje rozwoju AI. Spośród pięciu przebadanych państw Unii Europejskiej to właśnie nasz kraj uzyskał najwyższy średni wynik nowego wskaźnika mierzącego podatność rynku pracy na transformację związaną ze sztuczną inteligencją.
Human Capital Vulnerability to AI Index, to taki wskaźnik określający podatność kapitału ludzkiego na przemiany związane ze sztuczną inteligencją. Jego wartość może wynosić od 0 do 1. Im wyższy rezultat, tym większe problemy może napotkać dane państwo podczas dostosowywania rynku pracy do nowych realiów. Średni wynik Polski z całego badanego okresu wyniósł 0,526, co oznacza wysoki poziom podatności. To jednocześnie najwyższy rezultat spośród pięciu analizowanych państw UE.
Wynik nie powinien być przy tym interpretowany jako dowód na to, że sztuczna inteligencja już teraz masowo odbiera Polakom miejsca pracy. Wręcz przeciwnie – w 2024 roku bezpośrednia podatność polskiego rynku zatrudnienia na automatyzację była stosunkowo niewielka. Większy problem stanowi przygotowanie pracowników oraz instytucji na sytuację, w której charakter wykonywanych zawodów zacznie się zmieniać.
Ciekawostka – najlepiej w analizowanej grupie poradziła sobie Finlandia. W 2024 roku jej wynik wyniósł zaledwie 0,142, natomiast średnia z całego okresu 2019-2024 to 0,191. Oba rezultaty mieszczą się w kategorii niskiej podatności. A to państwo, które buduje najwięcej centrów AI.
Zobacz też:
Sztuczna inteligencja dla każdego – Korea ma nowy pomysł.
InPost rzuca wyzwanie tanim liniom lotniczym.
Sztuczna inteligencja cofnęła nas o dwie dekady.