• Ostatnia modyfikacja artykułu:2 godziny temu

Domena .si zyskuje po decyzji Trumpa. Słowenia może mieć powód do zadowolenia. Polacy w sumie całkiem też.

Trump wymyślił sobie ostatnio, żeby nie mówić już artificial intelligence, czyli stare dobre AI. Teraz ma być super intelligence, najlepsze, największe, amerykańskie i piękne. Pomysł w istocie całkiem głupi, ale poszło nawet rozporządzenie. Administracja USA zaczęła promować określenia “SI” i “super intelligence” zamiast stosowanych dotychczas skrótów “AI” i “artificial intelligence”. Czy to się przyjmie? Raczej nie, bo czemu miałoby się przyjąć, ale chwilowy boom na pewno powstał.

Według danych przytoczonych przez TechCrunch 30 września, czyli dzień po podpisaniu dokumentu, zarejestrowano około 11 tys. nowych adresów z końcówką .si. W ciągu kolejnych 24 godzin liczba nowych rejestracji wzrosła o następne niemal 13 tys. Skala zainteresowania była więc na tyle duża, że zaczęła przypominać początek boomu na domeny .ai. Tyle, że  to domena słoweńska, taka jak nasze .pl. We wrześniu liczba zakupów .si zwiększyła się aż o 2199%. Ich lokalny NASK ma mnóstwo roboty.

Zmiana z AI na SI mogłaby też być fajna dla Polaków. W końcu to nasz rodzimy skrót. SI to sztuczna inteligencja, tak pisali nasi twórcy science fiction i tak wyrażaliśmy się jeszcze z pięć lat temu, przed wprowadzeniem AI do mainstreamu. Jeżeli nowa nomenklatura rzeczywiście zaczęłaby się szerzej przyjmować, Polacy mogliby więc mieć pod tym względem wyjątkowo wygodną sytuację. Zamiast przejmować angielskie “AI”, moglibyśmy nadal mówić po prostu o “SI”.

Zobacz też:
TikTok najczęściej odwiedzaną domeną – Google zdetronizowane.
Sztuczna inteligencja dla każdego – Korea ma nowy pomysł.
OpenAI nie spieszy się na giełdę. Najpierw bezpieczeństwo.

Oceń ten post