Fotowoltaika w Polsce może dostać kolejny impuls. Komisja Europejska naciska na polski rząd żeby pozmieniał przepisy na trochę bardziej prokonsumenckie.
Komisja Europejska naciska na polski rząd w sprawie przepisów, które mają umożliwić prosumentom sprzedaż nadwyżek energii bezpośrednio sąsiadom. Polska nie zdążyła wdrożyć odpowiednich regulacji w wymaganym terminie, dlatego Bruksela wezwała nasz kraj do wprowadzenia zmian. Dla posiadaczy instalacji fotowoltaicznych to naprawdę byłaby całkiem spora zmiana.
A wyszło brzydko, bo termin minął 17 lipca 2026 roku. Polska znalazła się tym samym w gronie państw, które nie przygotowały na czas przepisów pozwalających na dzielenie się energią elektryczną pomiędzy sąsiadami. Rozwiązanie jest genialne w swojej prostocie i raczej powinno być domyślnym. Właściciel instalacji fotowoltaicznej może odsprzedać nadwyżkę wyprodukowanej energii konkretnym odbiorcom, a obie strony samodzielnie ustalają cenę.
Dzisiaj nadwyżka energii z instalacji prosumenta również trafia do sieci, a fizycznie może zostać wykorzystana przez odbiorców znajdujących się w pobliżu. Właściciel paneli nie może jednak po prostu wskazać konkretnego sąsiada i sprzedać mu energii na ustalonych przez siebie warunkach
Przy obecnym systemie prosument otrzymuje wynagrodzenie powiązane z cenami rynkowymi, które w godzinach największej produkcji energii z fotowoltaiki mogą być bardzo niskie. Jednocześnie sąsiad kupujący prąd rozlicza się według zasad i taryfy swojego sprzedawcy.
To rozwiązanie może być szczególnie interesujące w przypadku gospodarstw domowych znajdujących się blisko siebie. Fotowoltaika zyskałaby wiele na opłacalności. I uprościłoby to mocno cały system, który jest teraz niepotrzebnie skomplikowany.
Zobacz też:
LG rezygnuje z produkcji paneli fotowoltaicznych.
Unia Europejska chce pożegnać Google i Amazona.
Unia Europejska uniezależni się technologicznie od USA.