Atari żyje! W dodatku, firma pierwszy raz od bardzo dawna ma się całkiem nieźle i ma jakieś konkretne plany na przyszłość.
Jeszcze kilkanaście lat temu niewielu wierzyło, że Atari ponownie stanie na nogi. Marka, która współtworzyła historię gier wideo i komputerów osobistych, przez lata zmagała się z problemami finansowymi, nieudanymi projektami oraz utratą znaczenia na rynku. Dziś sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej.
Spółka poinformowała o najlepszych wynikach finansowych od wielu lat. Po raz pierwszy od bankructwa Atari zakończyło rok z dodatnim wynikiem operacyjnym, pokazując, że nowy model biznesowy zaczyna przynosić oczekiwane rezultaty. Co ciekawe, firma nie próbuje już walczyć z gigantami branży na ich własnych zasadach. Zamiast tego postawiła na największy atut, jaki posiada – własne dziedzictwo.
Jak wynika z danych przytoczonych przez Reutersa, w 2025 roku przychody Atari osiągnęły poziom 56 mln euro. To najwyższy rezultat od około dziesięciu lat, ale jeszcze ważniejsza okazała się poprawa rentowności. Przedsiębiorstwo wypracowało też 0,9 mln euro zysku operacyjnego. Choć takie liczby nie pozwalają stawiać Atari obok największych wydawców gier, dla spółki odbudowującej swoją pozycję mają ogromne znaczenie.
Zmianę strategii zapoczątkował Wade Rosen, który objął stanowisko prezesa w 2021 roku. Zamiast inwestować ogromne środki w tworzenie nowych wysokobudżetowych produkcji, firma zaczęła intensywniej wykorzystywać marki, które od dekad są rozpoznawalne przez graczy. Dzięki temu nie musi budować rozpoznawalności od zera, jak robi to wielu współczesnych wydawców. Największym źródłem dochodów pozostaje dziś właśnie segment gier. W 2025 roku wygenerował on 46,1 mln euro przychodów, co oznacza wzrost o blisko 68 proc. rok do roku.
Zobacz też:
PlayStation 5 nie zabraknie dla chętnych. Sony zrobiło zapasy.
Atari VCS to porażka – firma nie wyprodukuje więcej sztuk.
Xbox znowu drożeje – Microsoft zwariował.