• Ostatnia modyfikacja artykułu:6 godzin temu

Jeszcze niedawno rozmowa z chatbotem była dość łatwa do rozpoznania. ChatGPT zdaje jednak test Turinga śpiewająco.

Idea testu Turinga istnieje od wielu dekad. Alan Turing zaproponował go jako metodę sprawdzania, czy maszyna jest w stanie imitować człowieka na tyle skutecznie, aby rozmówca nie potrafił odróżnić jej od prawdziwej osoby. Przez długi czas traktowano go głównie jako filozoficzny eksperyment. Rozwój nowoczesnych modeli językowych sprawia jednak, że temat ponownie staje się bardzo aktualny.

Dzisiejsze chatboty nie muszą posiadać świadomości ani rozumieć emocji w ludzki sposób. Nie potrzebują też własnych doświadczeń czy osobowości. W praktyce wystarczy, że przez kilka minut będą prowadzić wystarczająco wiarygodną rozmowę.

Tymczasem, naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego opublikowali badanie pokazujące, że współczesna sztuczna inteligencja potrafi prowadzić rozmowy w sposób bardziej przekonujący niż wielu prawdziwych ludzi. Największe zainteresowanie wzbudził wynik modelu GPT-4.5, który podczas testów został uznany za człowieka w aż 73% prowadzonych rozmów.

Rosnące możliwości modeli językowych coraz mocniej interesują branżę reklamową i świat polityki. AI potrafiąca komunikować się jak człowiek staje się niezwykle skutecznym narzędziem perswazji. Naturalny sposób rozmowy ułatwia budowanie zaufania, co może być szczególnie niebezpieczne w przypadku osób samotnych, zestresowanych albo podatnych emocjonalnie.

Coraz częściej pojawiają się głosy mówiące o konieczności obowiązkowego oznaczania rozmów prowadzonych z AI. Problem w tym, że rozwój internetu i modeli językowych postępuje szybciej niż regulacje prawne. Już dziś wiele osób korzysta z chatbotów, nie zdając sobie sprawy z tego, jak bardzo zaawansowane stały się współczesne systemy AI.

Zobacz też:
ChatGPT idzie pod lupę Komisji Europejskiej.
Sztuczna inteligencja zmienia nasze poglądy polityczne.
Sztuczna inteligencja to gamechanger dla osób z ADHD.

Oceń ten post