Nowa aktualizacja iOS przyniosła bardzo ważną zmianę w kwestii prywatności. Możemy domyślnie, z poziomu systemowego zablokować aplikacjom śledzenie naszej aktywności. W praktyce, bardzo blokuje to możliwość personalizacji reklam.

Jak nietrudno się domyślić, deweloperom ta opcja się bardzo nie spodobała. Popularne stwierdzenie, że jeśli coś jest darmowe to właśnie my jesteśmy produktem jest tutaj bardzo trafne. Największy zysk dla najpopularniejszych aplikacji takich jak Facebook, TikTok czy Instagram to właśnie informacje o użytkownikach i możliwość podsumowania im idealnych reklam.

Użytkownicy Facebooka i Instagrama na systemie iOS otrzymali nawet niedawno specjalny komunikat. Firma sugerowała, że ich rozwiązania mogą przestać być darmowe, jeśli nie wyrazimy zgody na śledzenie. Przyznacie, że brzmi to całkiem poważnie.

Zobacz: Okulary blokujące niebieskie światło – najlepsze modele

Użytkownicy iOS nie chcą być śledzeni!

Verizon udostępnił już jednak pierwsze wyniki. Jak się okazało, groźby absolutnie nie poskutkowały. Na śledzenie zgodziło się zaledwie 5% wszystkich użytkowników iOS 14.5 w USA i 13% w reszcie świata. Z punktu widzenia giganta technologicznego, to niemal katastrofalny wynik.

Nad firmą zbierają się jednak jeszcze czarniejsze chmury (a pogoda już nie jest zbyt dobra!). Nad identycznym rozwiązaniem pracuje też Google. Telefony z Androidem będą wymagały zgody użytkowników na śledzenie już od 2 kwartału 2022 roku.

Najbardziej ciekawi nas jednak jedno. Czy faktycznie Facebook pozbawiony możliwości łatwego zbierania naszych danych przestanie być darmowy, czy była to jedynie groźba bez pokrycia? W końcu reklamowali się od dawna hasłem „To jest i zawsze będzie darmowe”. Jakiś czas temu, zniknęło jednak ono z portalu.

Zobacz też:
iOS 14.2.2 – nowa aktualizacja załata błędy w zabezpieczeniach
Facebook zapłaci niezależnym dziennikarzom 5 mln dolarów
Signal nie może publikować swoich reklam na Instagramie?