Donald Trump znowu miał zabawny pomysł. Mapy Google, za pośrednictwem samego CEO stwierdziły jednak, że to już jakaś totalna przesada.
Donald Trump ma słabość do zmieniania nazw geograficznych na bardziej amerykańskie. Wiecie, bardziej patriotyczne, z orłem w tle i w ogóle. Powoduje to taką śmieszną rzecz, że amerykanie widzą niektóre nazwy inaczej, chociażby Zatoka Amerykańska zamiast Zatoki Meksykańskiej. Amerykańscy użytkownicy Map Google zobaczyli również nazwę Lake America w odniesieniu do jeziora Ontario.
Tym razem podczas wiecu w Karolinie Południowej Trump bez skrępowania opowiedział zabawną historie. Według jego relacji zapytał CEO Google, czy firma mogłaby zmienić nazwę Atlantyku w Mapach Google. Pichai miał odmówić, tłumacząc, że oceany różnią się od innych akwenów, ponieważ obejmują obszary związane z wieloma państwami. Prezydent USA przyjął tę lekcję geografii, zadumał się nad nią i zaakceptował decyzję. Ocean to faktycznie większe jezioro.
Trump rozważał nazwanie Atlantyku własnym nazwiskiem albo określeniem „Ocean Amerykański”. Po rzekomej odmowie szefa Google przyznał, że prawdopodobnie zrezygnuje z tego planu. Prawdopodobnie. Bo gdzieś tam jeszcze nad nim myśli.
Nazwa Oceanu Atlantyckiego wywodzi się z mitologii greckiej. Wiąże się z postacią Atlasa, tytana, który według mitu został skazany na dźwiganie sklepienia niebieskiego. Greckie określenie Atlantikos odnosiło się do morza Atlasa, a później zaczęto używać go w odniesieniu do oceanu. Nazwa ma więc długą historię i nie powstała na potrzeby współczesnej polityki. Mapy Google nie zamierzają jej zmieniać.
Zobacz też:
Mapy Google mają nową funkcję – ale nie dla nas.
Google ma nowy detektor AI – wszyscy go już potrzebują.
Trump szykuje kolejne cła – oberwie się elektronice.